1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. Ajurweda a joga w podejściu do zdrowia

Ajurweda a joga w podejściu do zdrowia

Koncepcje ajurwedyjskie z punktu widzenia jogi, które można wykorzystać do bardziej świadomej obserwacji siebie i innych. (Fot. iStock)
Koncepcje ajurwedyjskie z punktu widzenia jogi, które można wykorzystać do bardziej świadomej obserwacji siebie i innych. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Ajurweda (dosłownie wiedza lub nauka o życiu) – jeden z najstarszych systemów medycznych świata – ma wiele do zaoferowania jodze. Obie wywodzą się z tego samego źródła, jakim jest najstarsza indyjska filozofia – sankhja, przy czym joga postawiła sobie za cel pracę nad uspokojeniem umysłu, natomiast ajurweda – nad zdrowiem i harmonią organizmu. Tych zagadnień nie da się rozdzielić, dlatego właśnie warto przyjrzeć się punktom, w których te dziedziny się zbiegają, jak również obszarom, w których mogą się wzajemnie uzupełniać.

W jodze do czasów Krishnamacharyi (czyli do początków XX wieku), poza skromnymi wątkami w tekstach średniowiecznych i późniejszych, nie rozwijano tematyki leczniczej. Ajurweda, z racji swojego przedmiotu i celu, rozwijała zarówno diagnostykę, jak i koncepcje terapeutyczne. Krishnamacharya znał to bogactwo ajurwedy i dlatego przełożył niektóre koncepcje ajurwedyjskie na język jogi, zaczynając prawdziwą terapię jogą. Warto zwrócić uwagę na fakt, że zarówno jedna, jak i druga dziedzina stawiają sobie za cel uwolnienie od cierpienia (dukham), jak również upatrują źródła cierpienia w tym samym czynniku – braku świadomości (avidya).

Dlatego też będę starał się przedstawić najistotniejsze – z punktu widzenia jogi – koncepcje ajurwedyjskie. Można je wykorzystać do bardziej świadomej obserwacji siebie i innych, a co za tym idzie skuteczniejszej pomocy.

3 dosze

Podstawową koncepcją ajurwedy, jak i jedną z najważniejszych idei jogi jest koncepcja 5 żywiołów. Jest to temat na osobny artykuł. Omawiam tę koncepcję odrobinę szerzej w mojej książce „Medytacja w życiu codziennym”. Żeby można było przejść dalej, warto jednak zwrócić uwagę na fakt, aby nie traktować nazbyt dosłownie określeń takich jak „ziemia”, „woda” etc. Gdy odwołujemy się do terminu „ziemia”, nie mamy na myśli gleby, a zestaw właściwości takich jak stabilność, twardość, ciężkość, suchość. Podobnie „woda” odnosi się do jakości wilgoci, płynności czy zimna, „powietrze” – suchości, zimna, mobilności itd.

Klasyfikacja 5 żywiołów nie wystarcza jednak do opisu złożoności organizmu człowieka, dlatego ajurweda grupuje właściwości i funkcje organizmu w inny sposób. W tej klasyfikacji sugeruje się 3 grupy właściwości, nazywane doszami. 3 dosze to: związana z żywiołem powietrza vata, ognista pitta oraz kapha reprezentująca właściwości ziemi i wody. Wspólnym mianownikiem wszystkich dosz jest element eteru, kwintesencji, przestrzeni. Najważniejszymi właściwościami vaty jest suchość, lekkość i (do pewnego stopnia) zimno; główną funkcją vaty jest ruch, mobilność. Gorąco jest najważniejszą właściwością pitty, dlatego też jej funkcją jest metabolizm. Z kolei kapha związana jest z takimi kluczowymi właściwościami jak: zimno, stabilność, wilgoć, a podstawową jej funkcją jest utrzymywanie strukturalnej integralności organizmu.

20 właściwości

Oczywiście ilość rozmaitych właściwości natury jest niezliczona, ale w ajurwedzie wyróżnia się 20 najważniejszych. Właściwości te pogrupowane w 10 par przeciwieństw są podstawą systemu diagnostycznego i leczniczego ajurwedy.

20 właściwości w ajurwedzie

  • ciężki - lekki
  • powolny - szybki
  • zimny - gorący
  • oleisty - suchy
  • gładki - szorstki
  • stały - płynny
  • miękki - twardy
  • statyczny – ruchliwy
  • subtelny - niesubtelny
  • mętny – wyraźny
Podobnie jak omawiane już w tym rozdziale 5 żywiołów, również i 20 właściwości nie należy brać zbyt dosłownie, tylko obserwować, jak objawiają się one w organizmie. Każda z tych właściwości, wytrącona z równowagi, generuje potencjalnie różne problemy. Np. suchość może objawiać się w stawie kolanowym (strzelanie w stawach, degeneracja stawu), w układzie trawiennym (zaparcia), śluzówce układu oddechowego (podrażnienie śluzówki). Podobnie zbyt dużo oleistości może objawiać się w zbyt dużej ilości mazi w stawach i niestabilności stawów (szczególnie kolana), a w układzie pokarmowym w tendencji do biegunek etc.

Procedura diagnostyczno-lecznicza w ajurwedzie w niewielkim uproszczeniu wygląda w następujący sposób: diagnozuję, które czynniki są w nadmiarze w organizmie i zajmuję się uzupełnieniem przeciwnej właściwości poprzez odpowiednią dietę, zioła, praktyki asan, pranajamy i medytacji. Najprostszym przykładem może być osoba z tendencjami do kataru i/lub dużej ilości śluzu/flegmy w organizmie, której możemy polecić jedzenie kasz (szczególnie gryczanej i jaglanej) i np. dosyć dynamiczną praktykę asan, zakończoną pranajamą kapalabhati. Z kolei, jeżeli ktoś ma wysuszone stawy lub błonę śluzową, warto mu zalecić jedzenie ciepłych zup, ograniczenie suchych pokarmów i praktykę trochę bardziej statyczną, ale ze szczególnym zwróceniem uwagi na rozluźnienie ciała.

W dietetyce ajurwedyjskiej rozwinięto z kolei koncepcję 6 smaków, którą również możemy wykorzystywać do leczenia lub zapobiegania nierównowadze 20 właściwości. Poniżej przedstawiam 6 smaków oraz żywioły i właściwości, które są wzmacniane przez poszczególne smaki.

Oczywiście jedzenie posiada także inne właściwości, stąd warto zacząć przyglądać się swojemu pożywieniu w kontekście problemów zdrowotnych, które u nas występują. Złotą zasadą w zakresie odżywiania jest oczywista rada, aby zawierać w swoim jedzeniu wszystkie smaki, ze szczególnym naciskiem na gorzki i cierpki, które przeważnie zaniedbujemy, gdyż są mniej smaczne. Poniżej załączam tabelę, która przedstawia przykładowe produkty dla każdego ze smaków.

 

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Styl Życia

Joga - przyjemność czy rozwój?

Joga wpływa na lepszą koncentrację, lepszy oddech i kontrolę nad umysłem. (Fot. iStock)
Joga wpływa na lepszą koncentrację, lepszy oddech i kontrolę nad umysłem. (Fot. iStock)
To pytanie jest zasadne, zwłaszcza jeśli od sportu oczekujesz czegoś więcej niż tylko ruchu. W tym temacie dużo do powiedzenia ma joga. Czym się kierować przy wyborze właściwych zajęć – radzi nauczycielka jogi Agnieszka Gortatowicz. 

Według psychologicznego podejścia ktoś, kto jest energiczny i dynamiczny, powinien chodzić na zajęcia, które najbardziej odzwierciedlają jego osobowość… …a według ajurwedy powinien zrobić dokładnie odwrotnie, czyli zamiast podkręcać swoje cechy, uspokoić je, zrównoważyć. Jeśli jesteś vatą, czyli ajurwedyjskim typem wietrznym, któremu trudno się wyciszyć i skoncentrować, to powinnaś poszukać aktywności i diety, które cię przystopują, z kolei leniwa kapha, która chciałaby tylko leżeć na kanapie, powinna się zainteresować bardziej dynamiczną aktywnością, żeby dodać sobie energii. Tak mówi ajurweda.

Jak to się przekłada na wybór odpowiednich dla nas zajęć jogi? Można się kierować wskazaniami ajurwedy, można też patrzeć na to, co nas motywuje. Bo może te zajęcia, które miały nas zrównoważyć, na dłuższą metę zaczną wkurzać i po prostu przestaniemy na nie chodzić.

W Polsce najbardziej popularne są dwa style: joga Iyengarowska i bardziej dynamiczna ashtanga. Pierwsza jest skupiona na szczegółach – bardzo długo wchodzi się w określoną pozycję, dopracowując każdą część ciała, a potem długo się w tych pozycjach pozostaje. Dla niektórych osób może być łatwa, dla innych – potwornie trudna, i to nie ze względu na opór ciała, ale głowy. Bo w jednej pozycji trzeba tu wytrzymać czasem 5, a czasem nawet 20 minut, i to wytrzymać psychicznie. Nie wiercić się. Wytrwać. I nie odpływać myślami. Być cały czas świadomym, co robi mały palec prawej stopy, prawa pachwina i lewe kolano. Niektórych to denerwuje, inni wprost przeciwnie – lubią dopracowywać szczegóły i wierzą, że dopiero wtedy joga działa. Kiedyś usłyszałam porównanie jogi według Iyengara z numerem telefonu: nie możesz pomylić żadnej cyferki, bo się nie dodzwonisz. Precyzja jest tu bardzo wymagana. Iyengar używał także różnych pomocy: wałków, pasków, klocków, bo uważał, że jogę może uprawiać każdy, niezależnie od swojej kondycji, tuszy czy wieku i gdy pewne pozycje są niedostępne, to można sobie pomóc, coś tam podstawiając czy naciągając.

Drugi typ – ashtanga joga – jest dynamiczny. Pozycje wykonuje się tu w określonej kolejności, zawsze tej samej. W miarę stopnia zaawansowania nauczyciel dodaje ci kolejne, ale dopiero gdy opanujesz poprzednie. W większości asan zostaje się na pięć oddechów, więc nie ma za dużo czasu, by dopracować szczegóły. Nie ma też czasu, by sięgnąć po pasek czy klocek, dlatego robi się to tylko w wyjątkowych wypadkach. Tutaj liczy się flow, przepływ energii, oddech, a oprócz tego koncentracja wzroku na jednym punkcie – zwykle na czubku nosa. Ten rodzaj jogi pasuje zwykle osobom młodszym i sprawniejszym fizycznie – zresztą ashtanga joga została wymyślona właśnie dla młodych mężczyzn, którzy wrócili po wojnie do Indii i mieli inną kondycję psychiczną i fizyczną niż Iyengar, który był po prostu schorowanym chłopcem i szukał terapii.

Na Zachodzie te dwie jogi występują albo w czystej formie, albo w różnych odmianach. Dynamicznych, jak vinyasa flow czy power joga, albo spokojnych, jak yin joga czy joga regeneracyjna. Zgodnie z ajurwedą, Iyengarowską odmianę powinny uprawiać vaty i pitty, ale te ostatnie, ponieważ są nastawione na cel i bardzo ambitne, muszą nauczyć się cieszyć także prostymi asanami, nie podnosić sobie za wysoko poprzeczki. Z kolei dynamiczna ashtanga jest bardziej wskazana dla osób w typie kapha, czyli spokojnych, leniwych.

Ty jesteś vatą pomieszaną z pittą i bardziej ci się podoba vinyasa, choć uspokaja cię Iyengar. Vinyasa bardziej oddaje mój charakter, natomiast joga Iyengarowska jest dla mnie wyzwaniem, bo brakuje mi cierpliwości – i w życiu, i na macie – więc jest idealna wtedy, kiedy chciałabym nad sobą popracować. Gdy męczę się w danej pozycji, zastanawiam się, dlaczego jest mi niewygodnie i co mogę z tym zrobić (nie wychodząc z sali). W jodze mówi się, że ta asana, której nie lubisz, jest tą asaną, którą powinnaś częściej wykonywać. Bo jeśli się przed nią bronisz, to znaczy, że masz w sobie jakąś granicę, którą warto przekroczyć.

Joga uchodzi raczej za spokojną dyscyplinę, obecnie dużą popularnością cieszą się bardziej dynamiczne sporty. Wszystkie rodzaje sportów, które wymagają większego wysiłku fizycznego, wyzwalają endorfiny i działają jako dystresor. I to jest fajne zwłaszcza dla ludzi, którzy nie potrafią stresu „rozpuścić” w inny sposób. Jakiś czas temu badacze udowodnili, że dynamiczna joga, tak jak bieganie czy cardio, też po 20–30 minutach wyzwala endorfiny, ale w przeciwieństwie do sportu jednocześnie wytwarza neurotransmiter GABA, który działa bardziej długofalowo, zwiększając naszą odporność na stres i umiejętność relaksowania się. Poza tym joga – tak jak chciał Iyengar – konkretnymi asanami potrafi leczyć konkretne choroby, stymuluje układ trawienny, detoksykację. W jednej pozycji masuje się wątrobę, w innej dotyka receptorów głowy, jeszcze inna stymuluje pracę nerek. Iyengar, który nie tylko sam był schorowany, ale i miał chorą na nerki córkę, podkreślał terapeutyczną moc jogi. W Indiach mniej się łyka pigułek, więcej leczy dietą i właśnie asanami. Nie sądzę, by jakiś inny sport tak bezpośrednio działał na wewnętrzne organy.

To praca bardziej z energią czy z ciałem? Z jednym i z drugim. Kiedyś w Indiach jogę praktykowało się głównie ze względów zdrowotnych, a także by przygotować ciało do medytacji – tak by można było potem posiedzieć sobie w pozycji lotosu kilka godzin bez bólu. W pewnym okresie życia Hindusi przestawali uprawiać asany, czyli hatha jogę, i bardziej koncentrowali się na przykład na karma jodze, czyli podejmowali działania na rzecz innych – to w ich mniemaniu też jest joga. Na Zachodzie trochę inaczej ją traktujemy. Skupiliśmy się na fizycznym aspekcie, choć niektórzy też chętnie praktykują karma jogę czy bakhti jogę (śpiewanie mantr i oddawanie czci bóstwom) oraz żyją według wskazówek moralnych, które są zawarte w starych pismach jogicznych.

A czy joga jest rzeczywiście dla każdego? Moim zdaniem – tak. Może nie w każdym momencie życia, nie każdy jej rodzaj i nie z każdym nauczycielem. Ale zachęcam wszystkich, którzy jeszcze nie spróbowali, by nie sugerowali się żadnymi opowieściami i nie czytali zbyt dużo w Internecie czy książkach, tylko po prostu poszli na zajęcia i sami się przekonali, czy to dla nich, czy nie. Zobaczyli, jak się czują w trakcie zajęć i po nich. Ja na przykład dzięki porannej jodze mam lepszą koncentrację, niż gdy nie ćwiczyłam. Inni czują większy przypływ energii albo wyraźną poprawę zdrowia. Tego nie wyczytamy w książkach, to trzeba przetestować na sobie. A jeśli coś nam nie podpasuje, zastanowić się, czy na pewno chcemy zrezygnować, czy podjąć wyzwanie i dać sobie i jodze czas, by zadziałała.

Jakie korzyści może nam przynieść joga? Na pewno lepszą koncentrację, lepszy oddech i kontrolę nad umysłem. Dzięki jodze łatwiej nam zatrzymać umysł, gdy zaczyna wkręcać się w spiralę negatywnych myśli. Nabieramy dystansu do siebie i świata. A na poziomie fizycznym – ćwiczymy także równowagę, elastyczność i siłę. Joga obdarza też niesamowitą świadomością ciała, od czubka głowy po palce u nóg, co przydaje się podczas innych aktywności. Jest też bardzo pomocna w obecnych czasach, kiedy całe dnie spędzamy przy biurkach. Dzięki jodze na sygnał potrafimy zmobilizować mięśnie, ale też na sygnał potrafimy je odprężyć. Ułatwia to m.in. zasypianie. Na zajęciach jogi wykonuje się też trudne albo zaskakujące asany – jak na przykład stanie na głowie czy balanse na rękach. A świat do góry nogami naprawdę wygląda inaczej. Nie mówiąc już o tym, że wchodzenie w pozycje, które są dla nas wyzwaniem, zwyczajnie dodaje pewności siebie na zasadzie: „Halo, potrafię założyć sobie nogę na głowę, to nie dam sobie rady z trudnym klientem?!”.

Ludzie, którzy chodzą na jogę, wielu kojarzą się z oryginałami, co ubierają się w organiczną bawełnę i lepią garnki z gliny. Można uprawiać jogę bez tej filozofii? Zacznę od końca – każdy może wziąć sobie z jogi to, co chce. Sama uczę dziewczyny, które umawiają się po moich zajęciach do McDonalda i przychodzą na zajęcia na kacu po szalonej imprezie. Ale jak się wchodzi głębiej, zaczyna czytać teksty joginów – a większość ich nie jadło mięsa, nie piło alkoholu i w ogóle nie stosowało używek, w dodatku chodziło boso i tylko w przepasce na biodrach – można zacząć sobie stawiać pytania. Czy na pewno potrzebny ci jest kolejny T-shirt? Czy etyczne jest jedzenie mięsa z przemysłowej produkcji? Oczywiście można popaść w tym w przesadę. Znam miłośników jogi, którzy są bezglutenowymi weganami i nie latają samolotem, bo to najbardziej nieekologiczny rodzaj transportu – i dobrze, pod warunkiem że robią to dla dobra świata, a nie po to, by pokazać sobie i innym, że są jakimś lepszym gatunkiem człowieka, bo każdy ma swoją ścieżkę.

Na co działa konkretna joga? Każdy rodzaj jogi wzmacnia oraz uelastycznia ciało, pozwalając złapać z nim lepszy kontakt. Każdy pobudza też metabolizm, obniża poziom cukru we krwi, wzmacnia serce i dobrze działa na kręgosłup. A poza tym: Bikram Joga, Hot Joga, Hot Vinyasa (i inne odmiany jogi trenowane w wysokiej temperaturze i przy dużej wilgotności) sprawiają, że się pocimy, więc działają jak sauna. Gdy w pomieszczeniu jest 40 stopni, mięśnie są bardziej rozgrzane, więc wchodzimy głębiej w pewne pozycje. Vinyasa Flow, Ashtanga, Power Joga, czyli dynamiczne odmiany jogi, wyzwalają dużą dawkę endorfin, sprawiają, że się pocimy i spalamy więcej kalorii niż podczas trenowania innych rodzajów jogi. Poza tym energetyzują, więc bardziej się nadają na poranną praktykę niż na wieczorną. Joga wg Iyengara pozwala dopracować szczegóły i dobrać praktykę do konkretnych dolegliwości fizycznych, pomaga więc na przykład przy bolesnych miesiączkach, „leniwych” jelitach czy depresji. Może być energetyzująca lub wyciszająca – zależnie od rodzaju asan. Joga Hormonalna to właściwie terapia, nie joga. Nie powinno się jej ćwiczyć bez powodu, a tym powodem mogą być menopauza albo zaburzenia układu hormonalnego na przykład w chorobie Hashimoto. Air Joga, Aerial Flow Joga – trenuje się je na specjalnej chuście-hamaku podwieszonej do sufitu. Są polecane szczególnie przy problemach z kręgosłupem i stawami, bo wisząc, nie obciążamy ich tak bardzo jak ćwicząc na stojąco. No i ponieważ wszystko dzieje się w powietrzu, robimy nowe, niezwykłe pozycje, co daje dużo radości i pewności siebie. Acro Joga, Partner Joga, czyli joga w parach, trójkach albo grupach. Uczy współpracy, empatii i równowagi, a przy okazji bardzo wzmacnia – druga osoba jest przecież jak sztanga z obciążeniem.

Agnieszka Gortatowicz nauczycielka jogi, dziennikarka, tłumaczka, redaktorka. 

Artykuł archiwalny. 

  1. Zdrowie

Według ajurwedy jesteś vatą, pittą czy kaphą?

W zależności od proporcji, obecne w nas żywioły wykazują odmienne właściwości. (fot. iStock)
W zależności od proporcji, obecne w nas żywioły wykazują odmienne właściwości. (fot. iStock)
Każdy organizm składa się z przeróżnych kombinacji pięciu podstawowych żywiołów: eteru, powietrza, ognia, wody i ziemii. Ta kombinacja żywiołów jest inna u każdego człowieka. Przejawem tych żywiołów są dosze, czyli energie powstałe z ich połączenia i wykazujące swój specyficzny charakter. W ajurwedzie wyróżniamy trzy dosze: vata, pitta i kapha. Unikalna kompozycja tych dosz określa nasze prakriti, czyli naturę psychofizyczną. 

Celem ajurwedy jest doprowadzenie każdej z dosz do stanu równowagi, to znaczy do stanu w jakim naturalnie ukazały się w nas podczas poczęcia. Według ajurwedy najskuteczniejszą metodą na zrównoważenie doszy jest dieta. Jest tak dlatego, że dosze, tak samo jak pokarm, są zbudowane z żywiołów.

Doshe mogą występować jako mono-dosha, co oznacza, że któraś z nich znacznie w nas dominuje. U większości jednak osób, występować będą dwie doshe, w prawie równych proporcjach.

Vata
– połączenie powietrza i przestrzeni (eteru).

Pitta
– połączenie ognia i wody.

Kapha
(czytaj kafa) – połączenie wody i ziemi.

Odpowiedz na pytania i dowiedz się jaka jest twoja dosha. Pomoże ci to zrozumieć, która z nich w tej chwili dominuje w twoim życiu. Zapewne w odpowiedziach znajdą się wszystkie doshe ale wybierz tę, która pojawiła się najczęściej.

Do niej warto dostosować dietę, wybierając takie produkty, które ją równoważą. Dzięki temu ciało będzie zdrowsze, pełne energii, a umysł klarowniejszy i spokojniejszy.

Test na dosze:

Aspekty fizyczne:

1) Jaka jest Twoja budowa ciała?

  • V) Drobna, szczupła sylwetka, wystające kości, wydatne stawy, niedowaga   
  • P) Średnia budowa kości i stawów, średni ciężar ciała
  • K) Grube kości, rozłożyste biodra, nadwaga
2) Jaka jest Twoja skóra?
  • V) Sucha, zimna, szorstka, cienka, ciemna karnacja
  • P) Gładka, oleista, ciepła, zaróżowiona
  • K) Gruba, oleista, zimna, blada
3) Jaki jest kształt, kolor Twoich oczu?
  • V) Małe, zapadnięte, czarne, brązowe, aktywne, nerwowe
  • P) Jasne, szare, zielone, wrażliwe na światło, ostre spojrzenie
  • K) Duże, czarne, niebieskie, spokojne
4) Jakie są Twoje biodra?
  • V) Wąskie
  • P) Średnie
  • K) Okrągłe, duże
5) Jakie są Twoje paznokcie?
  • V) Cienkie, łatwo się łamią
  • P) Miękkie, różowe
  • K) Twarde, gładkie, oleiste
6) Jakie są Twoje usta?
  • V) Suche, popękane
  • P) Czerwone, opuchnięte
  • K) Gładkie, jasne, oleiste
7) Jaki masz apetyt?
  • V) Nieregularny
  • P) Silny
  • K) Regularny, stały
8) Jakie jest Twoje trawienie?
  • V) Nieregularne
  • P) Szybkie
  • K) Powolne
9) Jak określisz swoją aktywność fizyczną?
  • V) Nadruchliwość, nie potrafię usiedzieć w miejscu
  • P) Średnia, w normie, lubię ruch
  • K) Osiadłość, wolę siedzieć niż się ruszać
10) Jakie są Twoje stawy?
  • V) Zimne, „strzelają” gdy się poruszam
  • P) Średnie
  • K) Duże, naoliwione
11) Które z wymienionych dolegliwości zdarzają się najczęściej?
  • V) Zimne stopy, dłonie
  • P) Nadkwasota żołądka
  • K) Zapalenia zatok, gardła, nosa
 
Aspekty Psychiczne
:

1) Jak pracuje Twój umysł?

  • V) Jest nadaktywny, pracuje na bardzo szybkich obrotach
  • P) Średnio aktywny, stały
  • K) Powolny, czasami otępiały
2) Jak określisz swój intelekt?
  • V) Szybki, ale mylący się
  • P) Ścisły i wnikliwy
  • K) Powolny, ale dokładny
3) Jaka jest Twoja pamięć?
  • V) Dobra, ale krótka
  • P) Wyraźna, precyzyjna
  • K) Powolna, trwała
4) Jak śpisz?
  • V) Snem przerywanym, dokucza mi bezsenność
  • P) Snem krótkim, ale głębokim
  • K) Snem głębokim, przedłużonym, trudno jest mi się obudzić
5) W jaki sposób się wysławiasz?
  • V) Mówię szybko, czasami niewyraźnie
  • P) Mówię wyraźnie, precyzyjnie
  • K) Mówię powoli, monotonnie
6) Jakiedominują w Tobie emocje?
  • V) Lęk, niepewność
  • P) Niecierpliwość, agresywność
  • K) Spokój, przywiązanie
7) Jak określisz swoją wiarę?
  • V) Zmienna
  • P) Fanatyczna
  • K) Głęboka
8) Jakie masz najczęściej sny?
  • V) Szybkie, urywane, dominuje w nich strach
  • P) Przeważa agresja, przemoc, wojna
  • K) Romantyczne, przeważa spokój, przyroda

Vata

To osoba o delikatnej  budowie ciała, drobnych kościach, szczupła. Trudno jest jej przybrać na wadze. Często są to osoby bardzo wysokie lub bardzo niskie. Skóra jest sucha i cienka. Stopy i dłonie są często zimne i dlatego takie osoby czują się niewygodnie w zimnych, wietrznych klimatach. Osoby te są nadruchliwe, nie lubią siedzieć w miejscu, lubią ruch i sporty takie jak bieganie i skakanie, ale szybko się męczą. Umysł vaty jest błyskotliwy, szybko przyswaja i pojmuje nową wiedzę. Ale też szybko zapomina. Osoby o tej konstytucji mają nieprzeciętną wyobraźnię, są górnolotne, potrafią tworzyć nowe idee, inspirować ludzi wokół siebie. Gdy vata jest niezbalansowana przejawia się to pochopnym działaniem. Ma tendencję do lęków, niepewności siebie i zamartwiania się. Jednym z jej głównych problemów jest zatwardzenie.

Dieta
: Osoby o konstytucji vata potrzebują w swojej diecie ugotowanych, ciepłych posiłków o smaku słodkim, kwaśnym i słonym. Surowe warzywa i owoce nie są zalecane dla vaty.

Produkty zalecane dla doszy vata:

  • Owoce (najlepiej słodkie): jabłka gotowane, avocado, banany, jagody, czereśnie, winogrona, kiwi, cytryny, limonki, pomarańcze, brzoskwinie, ananas, rabarbar, truskawki, śliwki, namoczone suszone rodzynki i śliwki.
  • Warzywa (generalnie powinny być ugotowane): buraki, marchewka, kolendra, ogórek, czosnek, fasolka szparagowa, w małych ilościach warzywa zielone i liściaste, sałata, okra, cebula, groszek, słodkie ziemniaki, dynia, melon, kabaczek.
  • Produkty mleczne (większość mlecznych produktów jest dla vaty dobra): masło, maślanka, ser twardy (w małych ilościach), ser świeży, mleko krowie, ghee, mleko kozie i ser kozi.
  • Rośliny strączkowe: fasolka mung, tur dal (groch indyjski), urad dal (indyjska soczewica), w małych ilościach: czerwona soczewica, ser sojowy.
  • Zboże: amarantus, gotowana owsianka, quinoa (ryż peruwiański), każdy rodzaj ryżu, pszenica, chleb z kiełków pszenicy.
  • Orzechy: wszystkie w niewielkiej ilości.
  • Pestki/ nasiona: siemię lniane, sezam (chałwa, tahini), pestki dyni, słonecznika.
  • Oleje: najbardziej korzystny do spożycia jest sezamowy, masło glee i oliwa; większość pozostałych olei (kokosowy, avocado) - raczej do użytku zewnętrznego.
  • Przyprawy: wszystkie.
  • Cukry: koncentraty z owoców, nieprzetwarzany miód.
  • Produkty zwierzęce: wołowina, ciemne mięso kurczaka, kaczka, jajka, ryby słodkowodne, łosoś, sardynki, krewetki, owoce morza, ciemne mięso indyka.

Pitta

To osoby o średniej budowie ciała. Rzadko tyją lub tracą na wadze. Skóra jest często lekko różowa, występują piegi, włosy są delikatne i przedwcześnie siwiejące. Osoby te mają w sobie dużo energii ognia, więc ich temperatura ciała jest wysoka. Nie lubią tropików, lecz preferują chłodne i wietrzne klimaty. Dużo się pocą. Mają silny apetyt, a w związku ze znakomitą przemianą materii, mogą spożywać duże ilości pokarmu. Umysł pitty jest logiczny, racjonalny, potrafi rozwiązywać problemy. Są to osoby intelektualne, ekspresyjne, zmysłowe, mają zdolności lidera i są dobrymi mówcami. Są zorganizowani, ambitni i mają dużo charyzmy. Gdy pitta jest niezbalansowana potrafi być kontrolująca i ma tendencję do pedantyzmu. Potrafi być zazdrosna i krytyczna wobec innych i siebie. Lubi pokazywać swój dobytek materialny.

Dieta:
osoby o konstytucji pitty powinny jeść chłodne potrawy, mało pikantne. Nie są zalecane kwaśne potrawy i owoce.

Produkty zalecane dla doszy pita:

  • Owoce (generalnie słodkie): jabłka słodkie, avocado, jagody, czereśnie, figi, daktyle, czerwone winogrona, melony, słodkie pomarańcze, słodkie śliwki.
  • Warzywa (generalnie słodkie i gorzkie): karczochy, szparagi, gotowane buraki, gorzki melon, brokuły, kapusta, marchewka, kalafior, kolendra, ogórek, anyżek,  fasolka szparagowa, zielone i liściaste warzywa gotowane, pory, sałata, okra, zielona pietruszka, groszek słodki, ziemniak, słodka papryka, dynia.
  • Produkty mleczne: masło niesolone, krowie mleko, kozie mleko, ser z koziego mleka niesolony i miękki, jogurt świeżo zrobiony i rozwodniony.
  • Rośliny strączkowe: fasolka mung, czarna fasola, czarny groszek, ciecierzyca, brązowa i czerwona fasola, suszony groszek pinto, mąka sojowa, biała fasola, sojowe mleko, ser i mąka.
  • Zboże: amarantus, pęczak, kuskus, krakersy, otręby owsiane, musli, owsianka gotowana, makaron, ryż basmati, biały i dziki, ryżowe krakersy, chleb z kiełków pszenicy, pszenica, otręby z pszenicy.
  • Orzechy: migdały namoczone i obrane, kokos.
  • Pestki/ nasiona: siemię lniane, chałwa, popcorn bez soli i masła, niewielkie ilości pestek słonecznika.
  • Oleje (najbardziej korzystne do użytku wewnętrznego i zewnętrznego): słonecznikowy, rzepakowy, sojowy, z siemienia lnianego, z wiesiołka, oliwa, ghee.
  • Przyprawy: świeża bazylia, kardamon, cynamon, kolendra, świeży imbir, mięta, szafran, kurkuma.
  • Cukry: koncentraty z owoców, syrop klonowy, syrop ryżowy.
  • Produkty zwierzęce: białe mięso indyka, jajka, ryby słodkowodne, dziczyzna, królik.

Kapha

Są to osoby o grubych kościach, rozłożystych biodrach, okrągłych kształtach. Ich skóra jest oleista i chłodna. Mają dużo wytrzymałości i zazwyczaj żyją najdłużej, ponieważ pożytkują swoją energię powoli. Nie lubią się ruszać, wolą siedzieć w miejscu. Mają równomierny apetyt i lubią jeść.. Ich metabolizm jest powolny, więc szybko przybierają na wadze, dlatego potrzebują ruchu i wysiłku fizycznego. Osoba o tej konstrukcji mówi i rusza się powoli. Przyswaja wiedzę również powoli, ale ma dobrą i długą pamięć. Jej umysł jest spokojny, cierpliwy, tolerancyjny i pełen empatii. Ich wiara jest głęboka i niezmienna. Są to osoby o łagodnym charakterze, ciche, o delikatnych i spokojnych ruchach pełnych gracji. Gdy kapha jest niezbalansowana, osoba taka staje się materialistyczna, nawet chciwa. Potrafi być zaborcza, letargiczna, o otępiałym umyśle.

Dieta: zalecane są przede wszystkim lekkie, suche potrawy. Niezalecane są potrawy smażone, oleiste oraz produkty mleczne (szczególnie z mleka krowiego).

 
Produkty zalecane dla doszy kapha:
  • Owoce (ogólnie cierpkie): jabłka, jagody, czereśnie, żurawiny, limonki, cytryny (w małych ilościach), brzoskwinie, gruszki.
  • Warzywa (generalnie ostre i gorzkie): karczochy, szparagi, botwinka, gorzki melon, brokuły, kapusta, marchewka, kalafior, seler, kukurydza, bakłażan, czosnek, fasolka szparagowa, chrzan, jarmuż, sałata zielona, grzyby, okra, cebula, zielona pietruszka, groszek, papryka, rzodkiew, szpinak, gotowane pomidory.
  • Produkty mleczne: maślanka, serek wiejski chudy, ghee, ser z koziego mleka świeży i niesolony, mleko kozie chude.
  • Rośliny strączkowe: czarna fasola, czarny groszek, ciecierzyca, brązowa i czerwona fasola, suszony groszek, mąka sojowa, biała fasola, sojowe mleko i mąka, tur dal.
  • Orzechy: niewielka ilość namoczonych i obranych migdałów.
  • Pestki/ ziarna: siemię lniane, popcorn bez soli i masła, pestki z dyni i słonecznika.
  • Zboże: amarantus, pęczak, kasza gryczana, kukurydza, kuskus, krakersy, kasza jaglana, musli, otręby owsiane, owsianka sucha, quinoa, ryż basmati i dziki, żyto, otręby pszenicy.
  • Oleje (tylko w małych ilościach): migdałowy, z kukurydzy, słonecznikowy.
  • Przyprawy: wszystkie.
  • Cukry: koncentraty owocowe, nieprzetwarzany miód w niewielkiej ilości.
  • Produkty zwierzęce:
    jajka, białe mięso kurczaka i indyka, słodkowodne ryby, królik, krewetki, dziczyzna.

  1. Styl Życia

Siła spokoju - joga na odbudowanie wewnętrznej równowagi

Joga i medytacja oddziałuje na pracę mózgu i wpływa na poprawę zdrowia i samopoczucia. (Fot. iStock)
Joga i medytacja oddziałuje na pracę mózgu i wpływa na poprawę zdrowia i samopoczucia. (Fot. iStock)
Gdy jesteśmy niespokojni i brakuje nam cierpliwości, aby zrozumieć to, co dzieje się wewnątrz i wokół nas, trudniej nam podejmować decyzje i dogadać się z innymi. Dlatego tak ważne jest odbudowanie wewnętrznej równowagi. 

Według filozofii jogi istnieje pięć podstawowych zasad, które pomogą nam zatroszczyć się o ciało i umysł tak, aby osiągnąć wewnętrzną równowagę.

Pierwszą zasadą jest prawidłowe odżywianie, czyli lekka dieta, która dostarcza niezbędnych składników odżywczych.

Druga zasada to odpoczynek pozwalający na zregenerowanie się całego organizmu i utrzymanie silnego systemu nerwowego.

Trzecia – ćwiczenia fizyczne. Dzięki nim utrzymujemy w dobrym stanie mięśnie, krążenie krwi i dostarczamy ciału energii. Gdy zestroimy ruch z oddechem oraz skoncentrujemy na nich całą uwagę, możemy doświadczyć jedności ciała i umysłu, a tym samym – spokoju, który jest naszą wewnętrzną siłą.

Czwartą zasadą jest używanie oddechu jako narzędzia, które pozwala zmieniać stan umysłu i emocji: uspokaja, ułatwia koncentrację, a nawet regenerację całego organizmu.

Ostatnia, piąta zasada to medytacja. Naukowcy od wielu lat prowadzą badania korzyści płynących z jej praktykowania. Ich wyniki potwierdzają to, czego jogini uczą od tysięcy lat: medytacja oddziałuje na pracę mózgu i wpływa na poprawę zdrowia i samopoczucia.

Wprowadzenie tych pięciu zasad w codzienne życie może wydać się trudne. Róbmy to więc stopniowo, zaczynając od świadomego wybierania tego, co i kiedy jemy, jak odpoczywamy, jak oddychamy. Ciało i umysł zaczną szybko wynagradzać nasze wybory. Po czym to poznamy? Odzyskamy spokój, który przejawiać się będzie nie tylko opanowaniem i wyciszeniem, ale też większą radością życia, głębszą świadomością własnej mądrości, intuicji i kreatywności.

Ćwiczenie

Podczas wykonywania ćwiczenia cały czas oddychamy głęboko i spokojnie przez nos, świadomie wydłużając każdy wdech i wydech. Stoimy w lekkim rozkroku, stopy są ustawione równolegle do siebie. Wyciągamy ramiona przed siebie na wysokości barków, łokcie są wyprostowane, ramiona równoległe do podłogi, wnętrze dłoni kierujemy do dołu. Powoli podnosimy ramiona, nie zginając łokci. Głowa jest lekko przechylona do tyłu, biodra lekko wysunięte do przodu. Pozostajemy w tej pozycji od 30 sekund do 2 minut. Płynnym ruchem robimy skłon do przodu, nie zginając łokci.

Zatrzymujemy się w momencie, gdy dłonie dotkną podłogi. Pozostajemy w tej pozycji od 30 sekund do 2 minut, pamiętając o oddechu. Następnie prostujemy powoli kręgosłup, ramiona są cały czas wyprostowane przed nami. Dochodzimy do pozycji wyjściowej i pozostajemy w niej ok. 30 sekund.

To proste ćwiczenie zmniejsza intensywność emocji wywołanych zmianami hormonalnymi przed miesiączką i menopauzą, więc każda kobieta powinna włączyć je do regularnej praktyki jogi.

  1. Styl Życia

Medytacja na wyczerpanie psychiczne

Joga kundalini oferuje wiele medytacji, które pomagają odświeżyć umysł. Używamy w nich precyzyjnych ruchów, oddechu, koncentracji po to, aby wpłynąć na podwzgórze mózgu, które z kolei bezpośrednio oddziałuje na system nerwowy, wzmacniając go, i na układ dokrewny, regulując wytwarzanie hormonów. (Fot. iStock)
Joga kundalini oferuje wiele medytacji, które pomagają odświeżyć umysł. Używamy w nich precyzyjnych ruchów, oddechu, koncentracji po to, aby wpłynąć na podwzgórze mózgu, które z kolei bezpośrednio oddziałuje na system nerwowy, wzmacniając go, i na układ dokrewny, regulując wytwarzanie hormonów. (Fot. iStock)
Trudno o jakiekolwiek pozytywne nastawienie, gdy czujemy się wyczerpani psychicznie, zawodzi nas pamięć, przerasta rozwiązywanie problemów. To symptomy zmęczonego mózgu. Jak wysłać głowę na urlop – mówi Iwona Kozak, nauczycielka jogi kundalini i terapeutka reiki.

Im większy stres i im dłużej trwa, tym trudniej przychodzi nam prawdziwa relaksacja i głęboki odpoczynek. Wpadamy w błędne koło: brak odpoczynku zwiększa stres, a coraz większy stres utrudnia odpoczynek. Jak się z niego wyrwać?

Medytując i ćwicząc jogę – tak od tysięcy lat utrzymują jogini, a od niedawna również naukowcy. Przeprowadzone na uniwersytecie w Bostonie badania potwierdziły, że regularna praktyka jogi przyczynia się do zwiększenia ilości kwasu gamma-aminomasłowego (GABA) w mózgu (co – upraszczając – pozwala nam dobrze spać, zrelaksować się oraz zwiększa sprawność umysłową). Z kolei uczeni z uniwersytetów Harvarda, Yale i z Instytutu Technologii w Massachusetts wykazali, że mózgi osób, które regularnie medytują, są… większe.

Joga kundalini oferuje wiele medytacji, które pomagają odświeżyć umysł. Używamy w nich precyzyjnych ruchów, oddechu, koncentracji po to, aby wpłynąć na podwzgórze mózgu, które z kolei bezpośrednio oddziałuje na system nerwowy, wzmacniając go, i na układ dokrewny, regulując wytwarzanie hormonów. Choć medytacje te mogą się wydać na początku skomplikowane, nie wymagają od nas żadnego doświadczenia, a ich pozytywne efekty odczuwamy już po kilku dniach. Wystarczy kilkanaście minut dziennie, odrobina koncentracji i chęci, by poprawić jakość swojego życia.

Ćwiczenie na umysłowe wyczerpanie

Na umysłowe wyczerpanie proponuję medytację złożoną z czterech etapów. W czasie każdego z nich siedzimy w wygodnej pozycji z wyprostowanym kręgosłupem. Oczy są zamknięte i skupione na punkcie między brwiami. Oddychamy przez nos.

Ramiona zginamy w łokciach, dłonie wysuwamy do przodu. Wnętrze prawej dłoni kierujemy do dołu, lewej – do góry. Każdy wdech składa się z ośmiu krótkich wdechów, każdy wydech – z ośmiu krótkich wydechów. Wykonujemy ruch rękoma wyprostowanymi od łokcia do dłoni, tak jakbyśmy na przemian odbijali piłkę prawą i lewą ręką. Gdy podnosimy prawą dłoń, lewą opuszczamy. Dłonie podnoszą się na wysokość ok. 20 cm. Każdy taki ruch jest skoordynowany z krótkim wdechem lub wydechem. Utrzymujemy szybkie, rytmiczne tempo (czas trwania: 3 min).

Wykonujemy taki sam ruch rękoma, ale wnętrze prawej dłoni jest skierowane do góry, a lewej – do dołu (czas trwania: 3 min). Powtarzamy pierwszy etap (czas trwania: 3 min). Opuszczamy ramiona, kładziemy dłonie na kolanach. Oddychamy spokojnie i głęboko. Oczy są zamknięte (czas trwania: 5 min).

  1. Zdrowie

Wiosenne oczyszczanie - jak może wyglądać dzień na detoksie?

O czym warto pamiętać, gdy chcemy skutecznie oczyścić swój organizm? – Przede wszystkim o tym, żeby podejść do tematu bardziej holistycznie. Pomyśleć nie tylko o jedzeniu, ale też o wyciszeniu, masażu, czy właściwym oddychaniu. (fot. iStock)
O czym warto pamiętać, gdy chcemy skutecznie oczyścić swój organizm? – Przede wszystkim o tym, żeby podejść do tematu bardziej holistycznie. Pomyśleć nie tylko o jedzeniu, ale też o wyciszeniu, masażu, czy właściwym oddychaniu. (fot. iStock)
Detoks nie jest wymysłem naszych czasów. Ludzkość zna go od wieków i nazywa postem. Nowością jest to, że nie musi być serią wyrzeczeń i trwać 40 dni, a ledwie dzień lub tydzień. Efekty? Szczupłe ciało, lepsze samopoczucie. Podstawowa zasada? Powtarzalność.

Rutyna nigdy nie kojarzyła mi się dobrze: kanapa, ciepłe kapcie i serial o 20.00. „Moje życie nigdy nie będzie tak wyglądało!” − obiecywałam sobie. Wszystko, co powtarzalne, przewidywalne, co nie budzi lęku, nie wywołuje charakterystycznego skurczu w brzuchu, wiązało się z nudą. Ale w moim życiu pojawiły się joga, medytacja i techniki oddechowe. Podstawowym założeniem tych praktyk jest zaś powtarzanie. Codziennie rano te same lub podobne asany i techniki oddechowe. W medytacji uwagę przenosi się na ten sam oddech, te same części ciała i ośrodki energetyczne w ciele. A jednak prawie za każdym razem te same, powtarzalne asany, pranajamy i medytacje są inne. Wyjątkowe w swej powtarzalności. Wywołują odmienne emocje i wrażenie w umyśle oraz ciele. Choć pozornie nic się nie dzieje, dzieje się wiele.

Tak samo, a jednak inaczej

Ja i Maciek też mamy wrażenie, że się powtarzamy. Piszemy o akceptacji siebie, o obserwowaniu, a nie wypieraniu emocji... Na warsztatach oczyszczających mówimy o tych samych mechanizmach i uwarunkowaniach. Opowiadamy o podobnych produktach. Często nawet powołujemy się na te same historie. I choć każdy nasz detoks, każda odnowa jest do siebie na tym najbardziej elementarnym poziomie podobna, to jednak okazuje się zupełnie inna. To prawda, że na warsztaty składają się podobne techniki i podobne oczyszczające jedzenie. Z grupą pracują najczęściej ci sami prowadzący. Zmieniają się jednak nasze smaki, doświadczenia i inspiracje, ale też (choćby nieznacznie) przyprawy, produkty i przepisy, z których korzystamy. A przede wszystkim zmieniają się uczestnicy. Ich doświadczenia, problemy, kompleksy, mocne i słabe strony. Wszystko to nadaje powtarzalności nowy wymiar.

Powtarzalna i stała jest nasza warsztatowa, oczyszczająca rutyna. Powstała po to, by detoks działał kompleksowo. Aby oddziaływał nie tylko na ciało, lecz również na umysł i emocje. Komponujemy go wielopoziomowo. Korzystamy z medycyny Wschodu i współczesnej dietetyki, z jogi, psychodietetyki i pranajam. Krok po kroku pomagamy uwolnić latami gromadzone w ciele złogi oraz toksyny mentalne. Nie wszystkie naraz. Tyle, na ile jesteśmy gotowi. Do granicy przyjemnego bólu.

Co zrobić, aby granica nie przesunęła się ku bólowi nieprzyjemnemu? Trzymać się powtarzalności. Nawet w trakcie najdelikatniejszego oczyszczania. Oczywiście najlepiej i najprościej przeprowadzać detoks podczas urlopu, lecz moje doświadczenie podpowiada, że 30 minut rano i 30 po południu na oczyszczające rytuały można wygospodarować także, chodząc do pracy.

Jak może wyglądać dzień na detoksie?

Między 6.30 a 7.00 − pobudka, a następnie 10−15-minutowy automasaż podgrzanym (ale nie gorącym) olejem sezamowym (jesienią i zimą oraz wczesną wiosną) lub kokosowym (w ciepłe, letnie dni) albo ich mieszanką (w trakcie okresów przejściowych z umiarkowaną temperaturą). Masuj całe ciało od czubka głowy aż po stopy. Wykonuj ruchy podłużne na rękach czy nogach, a okrężne na brzuchu i w okolicach stawów. Po masażu obmyj wodą całe ciało pod prysznicem. W ten sposób pozbędziesz się toksyn.

Między 7.00 a 7.30 − rozciągnij ciało. Wykonaj kilka delikatnych asan jogi, np. wolnych powitań słońca lub innych ćwiczeń rozciągających. Wystarczy nawet 10−15 minut. Rozbudzisz się i pobudzisz obieg energii w całym ciele. Następnie możesz zrobić prostą technikę oddechową, np. oddychanie naprzemienne, a po nim krótką medytację. Najłatwiejszą metodą na sprowadzenie umysłu do chwili obecnej i zwiększenie uważności jest przenoszenie uwagi na oddech.

Nadi Shodhan Pranayama, czyli oddychanie naprzemienne, to jedna z najbardziej znanych technik oddechowych wywodzących się z jogi. Równoważy ona m.in. pracę prawej i lewej półkuli mózgu. Trzeba usiąść w siadzie skrzyżnym, lotosie lub na krześle, z wyprostowanym kręgosłupem i zamknąć oczy. Lewą dłoń położyć na lewym kolanie. Jej wnętrze powinno być odwrócone do sufitu. Kciuk i palec wskazujący dotykają się. Pozostałe trzy palce powinny być wyprostowane. Palec wskazujący i środkowy prawej dłoni należy położyć w okolicy tzw. trzeciego oka (między brwiami). Kciukiem zasłaniamy prawą dziurkę nosa. Robimy wydech, a następnie głęboki, powolny wdech. Teraz serdecznym palcem zasłaniamy lewą dziurkę, a prawą odsłaniamy. Robimy wydech, a następnie głęboki wdech. Czynność powtarzamy przez 9 pełnych cykli.

3 posiłki − w książce „Jak oczyścić swój organizm, czyli detoksy dla zdrowia i urody” pisaliśmy, że ajurweda doprecyzowuje godziny jedzenia poszczególnych posiłków. Ustalenie takiego rytmu dnia jest szczególnie ważne w trakcie oczyszczania. I tak, śniadanie powinniśmy jeść między 7.00 a 9.00. Obiad w godzinach południowych (od 12.00 do 14.00). Kolację w opcji idealnej powinniśmy zjeść przed zachodem słońca. Możemy jednak przyjąć, że optymalna pora będzie między godziną 17.00 a 19.00 i najpóźniej 3 godziny przed położeniem się spać.

Między 18.00 a 21.00 − wieczorna relaksacja lub medytacja. Nieważne, czy pracujesz, czy oczyszczasz się w domku za miastem. Twoje ciało i umysł w trakcie detoksu potrzebują spokoju i odpoczynku. Poza snem (śpij, kiedy tylko możesz i poczujesz ochotę) warto ich dostarczyć również za pomocą medytacji. Po powrocie z pracy lub przed kolacją usiądź i „wyczyść” głowę ze zbędnych myśli. Możesz tak jak przed śniadaniem zrobić w pierwszej kolejności oddychanie naprzemienne, a następnie zamknąć oczy i przenieść uwagę na oddech.