1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kuchnia
  4. >
  5. Lody na patyku, czyli ice pops - 5 prostych przepisów

Lody na patyku, czyli ice pops - 5 prostych przepisów

Przygotowanie domowych lodów na patyku to przysłowiowe pięć minut (Fot. iStock)
Przygotowanie domowych lodów na patyku to przysłowiowe pięć minut (Fot. iStock)
Zobacz galerię 8 Zdjęć
Idealne rozwiązanie na upalny dzień - ice pops na patyku z soków owocowych lub zmiksowanych owoców z dodatkami. Do przygotowania w przysłowiowe pięć minut.

Aby zrobić domowe lody na patyku wystarczy zaopatrzyć się w specjalne pojemniki na lody oraz patyczki. Ale nawet jeśli ich nie masz, nie szkodzi. Użyj silikonowych pojemników na muffinki lub małych plastikowych kubeczków. Wystarczy napełnić je sokiem z ulubionych owoców, dołożyć kilka owoców w całości i zamrozić.

Wiśnia z żurawiną

  • 2 szklanki wiśni bez pestek
  • 1 szklanka mleka kokosowego
  • garść suszonej żurawiny
Wszystkie składniki wrzuć do blendera i miksuj, aż powstanie gładka masa. Powstałą masę wlej do foremek na lody, wbij patyczek i wstaw do zamrażarki na min. 4 godz.

Arbuz z truskawkami

  • 1 szklanka pokrojonego w kostkę arbuza
  • 2 szklanki truskawek
  • 1/2 szklanki jogurtu naturalnego
  • kilka łyżek miodu do smaku
Wszystkie składniki wrzuć do blendera i miksuj, aż powstanie gładka masa. Powstałą masę wlej do foremek na lody, wbij patyczek i wstaw je do zamrażarki na min. 4 godz.

Truskawki z migdałami

  • 2 szklanki truskawek
  • 1 szklanka mleka migdałowego
  • 1/2 opakowania jedwabistego tofu (ok. 125 g)
  • garść płatków migdałowych
Wszystkie składniki wrzuć do blendera i miksuj, aż powstanie gładka masa. Powstałą masę wlej do foremek na lody, wbij patyczek i wstaw je do zamrażarki na min. 4 godz.

Moc spiruliny

  • 1 awokado
  • 1 szklanka nerkowców
  • 1 łyżeczka sproszkowanej spiruliny
  • 2 banany
  • kilka łyżek miodu do smaku
Wszystkie składniki wrzuć do blendera i miksuj, aż powstanie gładka masa. Powstałą masę wlej do foremek na lody, wbij patyczek i wstaw je do zamrażarki na min. 4 godz.

Czerwono-żółty melanż

  • 2 owoce mango
  • 1 szklanka truskawek
Mango wrzuć do blendera i miksuj, aż powstanie gładka masa. Powstałą masę wlej do foremek na lody i wstaw do zamrażalnika. Truskawki zmiksuj, dolej do pełna i wbij patyczek. Wstaw foremki do zamrażarki na min. 4 godz.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Styl Życia

10 powodów, żeby jeść lody

Poprawiają humor i pomagają walczyć z bezsennością jest wiele powodów, aby jeść lody (Fot. iStock)
Poprawiają humor i pomagają walczyć z bezsennością jest wiele powodów, aby jeść lody (Fot. iStock)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Badania dowodzą, że jedzenie lodów poprawia humor i pomaga walczyć z bezsennością. Rzadko zdarza się, żeby coś było i zdrowe, i pyszne, warto więc korzystać z dobrodziejstw mrożonego przysmaku. O tym, jak wiele frajdy daje też przygotowywanie lodów, przekonała się nasza dziennikarka Ewa Nowak. 

Jedzenie lodów poprawia humor i pomaga walczyć z bezsennością  - tak dowodzą badania. O tym, jak wiele frajdy daje nie tylko jedzenie, ale też przygotowywanie lodów, przekonała się nasza dziennikarka Ewa Nowak. 

Lubimy się z sąsiadką z dołu i czasem do siebie wpadamy. Tym razem wpadła ona, z prośbą, żeby wziąć jej dzieci na spacer, bo jeśli natychmiast nie zrobi sobie lodów, to nie ręczy za siebie. Tak powiedziała. Zdziwiona, subtelnie wyraziłam swój sceptycyzm: – Lody? Zimne, przesłodzone i tuczące. Poza tym przecież nie lubisz skomplikowanych deserów i nigdy nie traktujesz jedzenia jako pocieszyciela.

– Myślenie, że lody to deser na specjalne okazje i tylko dla grzecznych dzieci przeminęło z wiatrem – zripostowała. – Dziś lody są dla niegrzecznych dorosłych i ja je jem nie tyle dla przyjemności, co w trosce o własne zdrowie i dobrostan. A że chcę wiedzieć, co zjadam, dlatego robię je sama w domu – kontynuowała niewzruszona. – Poza tym lody to świetny tester narzeczonych – dodała jeszcze na zakończenie. I tak mnie z dziećmi oraz tematem domowych lodów zostawiła.

Działam

Po spacerze poczęstowała mnie najlepszym sorbetem (ananas z chili), jaki w życiu jadłam, więc od razu zachciało mi się własnych lodów. Jako laik lubię mieć podstawę teoretyczną, więc zaczęłam od szukania książki z przepisami. I tak trafiłam na „Lodovo” Jolanty Naklickiej-Kleser. Przeglądam książkę i mam ochotę zrobić kolejno: sorbety, granity, smoothies... Koniec z kupowaniem, teraz lody będę przygotowywać w domu! Żeby samej sobie zaimponować, pojechałam jeszcze po pojemniki na lody na patyku (ice pops), ale spotkała mnie niespodzianka: pojemników brak. „Znowu nam wszystko zeszło” – usłyszałam w sklepie. Okazuje się, że cała Polska coś robi, tylko nie ja... No dobrze, spróbujmy, na czym polega ta zabawa.

Nasze lato jak zwykle kapryśne, akurat leje jak w listopadzie – idealna pogoda na moje pierwsze w życiu domowe lody. Specjalnie wyczekuje momentu, gdy nikogo z domowników nie będzie. W razie gdyby wyszła mi słodka, zimna breja – nie będzie świadków. Ale nie – zrobiłam mus wiśniowo-malinowy i wyszedł genialnie. Aksamitny i chrupiący jednocześnie. Ku mojemu zaskoczeniu pachniał nie polskim ogródkiem działkowym, ale podróżami do krajów śródziemnomorskich. Coś fenomenalnego! Jednak domowe, wykonane bez grama konserwantów i do tego boskie lody to coś zupełnie innego niż te ze sklepu czy nawet cukierni. Biorę dwie dokładki, ale moje nienasycenie tylko wzrasta. Lody budzą we mnie włoski gen gastronomicznego hedonizmu.

Za rada autorki „Lodovo” sprawdzam, co mam w domu, i tak powstają lody chałwowe (chałwa w postaci mrożonej traci swoją przesłodzoną ulepkowatość). Przy kolejnym przeglądzie szafek znajduję składniki na lody daktylowo-bananowe (absolutne cudo), sorbet z ananasa (smakuje lepiej niż najlepszy ananas) i na koniec granite z grejpfrutów i wódki (dwa składniki: sok z dwóch grejpfrutów i 50 ml wódki, która dodaje się do granit, ponieważ nie pozwala im zamarznąć „na twardo”). Wyszło coś tak eleganckiego, że od dziś mogę zapraszać na podwieczorek samą królową Elżbietę.

Testujemy 

Zapraszam sąsiadkę na domowe lody. – Wiesz, że nawet mogą być – zachwyca się w swoim stylu. Biorę ją na spytki, o co chodzi z tym, ze lody to jej tester narzeczonych. Okazuje się, że kiedyś szaleńczo zakochała się w początkującym aktorze. Na szczęście poszli na lody. Kelnerka postawiła przed nimi dwie porcje. Jedna była większa i wyraźnie ładniejsza. Początkujący aktor sięgnął po nią i… w tej sekundzie czar prysł. Pół roku później poznała swojego męża.

I proszę, gałka lodów okazała się bardziej skuteczna niż przysłowiowa beczka soli. A o ile smaczniejsza!

10 powodów, żeby jeść lody

  1. Lody stymulują wydzielanie odpowiedzialnej za sen melatoniny, warto wiec zjeść je jako ostatni posiłek.
  2. Pomagają skutecznie zeszczupleć – oczywiście mowa tylko o tych bez polewy i nie na pełnotłustym mleku. Sorbety, lody jogurtowe lub na wegańskim mleku muszą zostać ogrzane, zanim trafią do żołądka, co powoduje większe zużycie energii niż ta, której lody dostarczają.
  3. Poprawiają humor – zwłaszcza lody czekoladowe są bombą magnezu, która reguluje pracę układu nerwowego. Dlatego mały pojemniczek domowych czekoladowych warto zanieść choremu do szpitala (serio!). Niby dlaczego chorym mamy odmawiać lodów? A gdy po operacji trzeba zmniejszyć opuchliznę gardła, to nawet nie wolno.
  4. Zapobiegają osteoporozie, o ile jest w nich wapń, oczywiście.
  5. Odprężają – wszyscy pamiętamy, że gdy zdradzona Bridget Jones zjadła trzylitrowy kubeł lodów – jej życie uczuciowe dobrze się ułożyło. A tak na poważnie: lody to jedno z najpopularniejszych comfort food, czyli dań poprawiających samopoczucie poprzez skojarzenie z czasami młodości, wolności, luzu i braku zobowiązań.
  6. Obniżają ciśnienie, regulują oddech, tonizują napięcie skóry, uspokajają akcję serca – może dlatego, że z racji swojej niskiej temperatury wymuszają wolne jedzenie.
  7. Dostarczają witamin – zasada pięciu porcji owoców i warzyw dziennie to dla wielu zadanie niewykonalne. W lodach można przemycić wszystko, co zdrowe.
  8. Zwiększają odporność – zmuszają organizm do nauczenia się reakcji na gwałtowne zmiany temperatury. Od lodów wcale się nie choruje – to tylko jeden z mitów. Naucz swoje dziecko wolnego jedzenia lodów (latem zawsze w cieniu, a nie w pełnym słońcu) przez cały rok, a zobaczysz, że będzie mniej chorować.
  9. Wspomagają koncentracje. Nie obiecuj dziecku lodów, gdy skończy się uczyć. Daj mu lody przed nauką! Zawarty w nich naturalny cukier i woda pomogą w wysiłku intelektualnym, a i dziecko chętniej siadzie do nauki. Pomyśl o lodach przed pracą – profesor Yoshihiko Koga z Tokio dowodzi, że jedzenie lodów rano stymuluje mózg do lepszej pracy.
  10. Leczą kaca – może nieprzystojnie o tym pisać, ale to prawda. Korea Południowa właśnie wypuściła specjalne lody zawierające wodę z drzewa rodzynkowego, które niwelują dolegliwość „dnia następnego”, gdy ciało potrzebuje wody, cukrów i witamin.

Przepisy na lody o oryginalnym smaku

Pikantny ananas

Weź ananasa (dojrzałego, obranego i pokrojonego w kostkę), szklankę mleka kokosowego, szczyptę drobno posiekanego suszonego chili i łyżeczkę łagodnego miodu. Wszystko poza chili zmiksuj na idealnie gładką masę. Dodaj chili i wymieszaj. Wsadź do pojemników z patyczkiem (jeśli je masz) lub do pudełek. Mróz nie krócej niż cztery godziny.

Chałwowe

Weź szklankę mrożonego jogurtu naturalnego, banana (dojrzałego!), kawałek chałwy (ja wolę raczej większy niż mniejszy). Wrzuć wszystko do blendera i krótko miksuj. Zjadaj natychmiast! Nie zamrażaj ponownie.

 

 

  1. Kuchnia

Domowe lody owocowe

fot. iStock
fot. iStock

Skoro nie można teraz pójść na lody, niech lody przyjdą do nas. Przygotowanie ich tylko z pozoru wydaje się trudne.

Domowe lody

  • 2 szklanki mrożonych malin
  • 1 dojrzały banan
  • 1/2 szklanki zamrożonego mleka kokosowego lub jogurtu naturalnego
  • 1 łyżka nasion chia
  • 1 łyżka miodu
Maliny i zamrożone mleko lub jogurt wrzuć do misy blendera. Miksuj szybko na wysokich obrotach, aż osiągniesz konsystencję posypki.

Dodaj banana, miód oraz nasiona chia i miksuj, aż wszystkie składniki się połączą w aksamitną masę. Rób to szybko i na wysokich obrotach, by lody nie zaczęły się topić.

Podawaj natychmiast, przy użyciu gałkownicy przekładając lody do małych miseczek.

  1. Kuchnia

Zdrowe, rodzinne śniadania – 5 przepisów Moniki Mrozowskiej

Frittata warzywna. Fot. z książki „Zdrowa kuchnia rodzinna” (źródło: iStock)
Frittata warzywna. Fot. z książki „Zdrowa kuchnia rodzinna” (źródło: iStock)
Zobacz galerię 7 Zdjęć
Smaczne, pożywne i łatwe w przygotowaniu, co ma szczególne znaczenie, gdy chcemy gotować wspólnie z dziećmi – a właśnie do tego mocno zachęca autorka książki „Zdrowa kuchnia rodzinna”.

„Gotowanie z dziećmi to temat, którego podejmują się nieliczni rodzice. Ci, którzy nie decydują się na dopuszczenie młodocianych „do garów” zasłaniają się tym, że nie mają ochoty na sprzątanie kuchni, która często po takim wydarzeniu wygląda jak po przejściu huraganu. Inni tłumaczą się strachem, bo boją się pokaleczonych palców albo poparzenia. W efekcie wiele dzieci nie tylko nie potrafi ukroić sobie nawet kromki chleba, ale również przy wykonywaniu najprostszych kuchennych czynności zostawiają po sobie pobojowisko.

Wspólne gotowanie ma jednak całą masę plusów. Wystarczy tylko zabrać się do tematu podobnie jak do nauki jazdy na rowerze i dostosować stopień trudności wykonywanych zadań do wieku oraz umiejętności „kursanta”. A przede wszystkim – podejść do wszystkiego ze spokojem.” – pisze Monika Mrozowska w swojej najnowszej książce.

Poniżej kilka wybranych przepisów śniadaniowych. W sam raz na weekend.

Frittata warzywna z tofu

4 porcje
  • 6 jajek
  • 50 g tofu
  • 1 duża czerwona papryka
  • 1 duża biała cebula
  • 1 ugotowany duży ziemniak
  • 100 g ugotowanej, zielonej fasolki szparagowej
  • 1 mały pęczek dymki
  • 1 łyżka jasnego miso
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżka oliwy
  • 2 łyżki masła
Jajka miksujemy z tofu, solą i miso na jednolitą masę. Paprykę kroimy w cienkie plasterki, cebulę w talarki, ziemniaka w małą kostkę, a fasolkę na małe kawałki. Masę jajeczną mieszamy z pokrojonymi warzywami. Na rozgrzaną, żeliwną patelnię (taką, którą możemy później włożyć do piekarnika), na masło z oliwą wylewamy masę z jajek i warzyw. Smażymy na małym ogniu przez około 5 minut, a następnie wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do temperatury 200°C (góra/dół, termoobieg). Zapiekamy przez około 15 minut, aż frittata przyrumieni się od góry. Gotową frittatę posypujemy poszatkowaną dymką.

Gofry na słono

Fot. z książki „Zdrowa kuchnia rodzinna” (źródło: iStock) Fot. z książki „Zdrowa kuchnia rodzinna” (źródło: iStock)

5-6 sztuk

  • 1 szklanka mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 3/4 szklanki mleka roślinnego
  • 1/4 szklanki oleju słonecznikowego
  • 75 g tartego sera mozarella (ew. cheddar, parmezan, gouda)
  • 2 jajka
  • 1/2 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/3 łyżeczki soli
Dodatki:
  • 200 g żółtych pomidorków koktajlowych
  • 200 g czerwonych pomidorków koktajlowych
  • 1 pęczek bazylii
  • sól do smaku
  • oliwa do polania
Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy z solą na sztywną pianę. W drugiej misce żółtka mieszamy z mlekiem, olejem, mąką i proszkiem do pieczenia. Dodajemy starty ser i mieszamy ponownie. Do wymieszanego ciasta ostrożnie dodajemy ubite białka i delikatnie łączymy, żeby piana z białek jak najmniej opadła. Do gofrownicy nakładamy tyle ciasta, żeby przykryć całą powierzchnię. Pieczemy przez około 8 minut, aż gofry pięknie wyrosną, a z zewnątrz staną się chrupiące. Na wierzch gofrów nakładamy pokrojone na ćwiartki pomidorki, listki bazylii, całość polewamy odrobiną oliwy.

Szakszuka ekspresowa

Fot. z książki „Zdrowa kuchnia rodzinna” (źródło: iStock) Fot. z książki „Zdrowa kuchnia rodzinna” (źródło: iStock)

1 porcja

  • 2 jajka
  • 1 pomidor malinowy
  • ½ czerwonej papryki ramiro
  • ½ awokado Hass
  • 1 łyżka masła klarowanego
  • 1 duża szczypta mielonego kminu rzymskiego
  • sól do smaku
Pomidora kroimy w małą kostkę, a paprykę w cienkie plasterki. Na patelni rozgrzewamy masło klarowane i wrzucamy pomidora oraz paprykę. Dusimy przez 3–4 minuty pod pokrywką, mieszając od czasu do czasu. Następnie dodajemy kmin rzymski i całość mieszamy. Na podduszone warzywa rozbijamy dwa jajka, które solimy do smaku. Przykrywamy pokrywką i na małym ogniu dusimy przez około 5 minut, aż białko w jajku całkowicie się zetnie. Zdejmujemy z ognia i dodajemy pokrojone w plasterki awokado. Jemy prosto z patelni.

Zielony omlet

Fot. z książki „Zdrowa kuchnia rodzinna” (źródło: iStock) Fot. z książki „Zdrowa kuchnia rodzinna” (źródło: iStock)

1 porcja

  • 1 jajko
  • 1 mały pęczek pietruszki
  • 2 łyżki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • 2 łyżki płatków owsianych
  • ¼ szklanki wody
  • 1 łyżeczka masła klarowanego
  • ¼ łyżeczki czosnku w proszku
  • 1 szczypta soli
Dodatki:
  • awokado
  • pomidor
  • oliwki
  • oliwa truflowa
Pietruszkę kroimy na mniejsze kawałki i wrzucamy do blendera. Dodajemy jajko, mąkę, płatki, wodę, sól oraz czosnek i całość dokładnie miksujemy na jednolitą masę. Na patelni rozgrzewamy masło klarowane, a następnie wylewamy całą zieloną masę. Smażymy pod pokrywką, na małym ogniu przez około 5 minut z jednej strony, aż się zetnie, a następnie delikatnie przekładamy na drugą i smażymy przez kolejne kilka minut. Podajemy z ulubionymi warzywami. Na koniec skrapiamy kilkoma kroplami oliwy truflowej.

Na koniec coś na słodko:

Racuchy z jabłkiem

Fot. z książki „Zdrowa kuchnia rodzinna” (źródło: iStock) Fot. z książki „Zdrowa kuchnia rodzinna” (źródło: iStock)

Około 6-8 sztuk

  • ¾ szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  • ½ szklanki ciepłej wody
  • 1 słodkie jabłko (np. champion)
  • 1 mango
  • 20 g drożdży
  • 1 łyżeczka cukru trzcinowego
  • masło klarowane do smażenia
Drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie z cukrem. Dodajemy przesianą mąkę i dokładnie mieszamy (najlepiej robotem kuchennym). Odstawiamy do wyrośnięcia na minimum 30 minut. Jabłko obieramy ze skórki, kroimy na ćwiartki, usuwamy gniazda nasienne, a następnie kroimy w grube plastry. Do wyrośniętego ciasta dorzucamy pokrojone jabłko i całość delikatnie mieszamy. Na patelni na rozgrzane masło klarowane nakładamy po dużej łyżce ciasta z jabłkami. Smażymy na małym ogniu przez około 7 minut, aż racuchy dobrze się przyrumienią. Następnie obracamy je delikatnie na drugą stronę i smażymy przez kolejne 7 minut. Mango obieramy ze skórki i kroimy na małe kawałki. Wrzucamy do blendera i miksujemy na jednolity sos. Usmażone racuchy możemy podawać opcjonalnie z sosem z mango, ale… ja uwielbiam takie bez niczego.

  1. Kuchnia

Jaka marynata do kiełbasy z grilla będzie najlepsza?

Marynowana kiełbasa z grilla. (Fot. materiały pra
Marynowana kiełbasa z grilla. (Fot. materiały pra
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Czy wiesz, że marynować możesz nie tylko surowe mięso na grilla, ale również kiełbaski? To nada im soczystości i smaku oraz urozmaici twoje grillowanie. Dowiedz się, jak przygotować kiełbasę do marynowania i ile czasu trzymać ją w marynacie. Jak dobrać marynatę do kiełbasy?

Jaka kiełbasa do marynowania?

Sekretem udanego grilla jest zawsze dobra kiełbasa. Czy do marynowania nadaje się każdy jej rodzaj? Nie do końca. Warto szukać przede wszystkim kiełbas, które są przeznaczone do grillowania. Najlepsze kiełbasy tego typu:

  • znajdują się w naturalnym jelicie – jeśli kiełbasa wygląda tak, jakby była sztuczna (wrażenie plastikowego połysku), prawdopodobnie otoczka nie jest naturalna;
  • nie są za chude – podczas grillowania wytapia się tłuszcz i zbyt chuda kiełbasa może stać się sucha),

Dobrze jest wybierać kiełbaski wieprzowe, zamiast tych z dużym dodatkiem cielęciny – są tłustsze i w rezultacie będą bardziej soczyste.

Kiełbasy najlepiej też kupować z lady. Gdy są pozbawione opakowania łatwiej określić ich świeżość i jakość. Paczki często są tylko częściowo prześwitujące, miewają fakturę lub są na nich zasłaniające mięso nadruki i nalepki. To utrudnia wypatrzenie niepokojących sygnałów jak np.:

  • śliskiej otoczki na kiełbasie – jeśli jest ona obślizgła, to znak, że jest nieświeża;
  • wytrącenia się tłuszczu – może świadczyć o sztucznym dodawaniu wody lub tłuszczu do wyrobów;
  • amoniakowego zapachu – również świadczy o tym, że mięso zaczyna się psuć. Takiego mięsa nie powinno się spożywać nawet po obróbce cieplnej.

Wiele osób uważa jednak, że kupowanie kiełbasy z lady jest trudniejsze niż kupowanie gotowych paczek, gdyż nie można sprawdzić składu mięsa. To nie prawda – w sieciach, w których znajduje się lada takich jak np. Delikatesy Centrum można zapytać osobę obsługującą o dokładny skład danego mięsa. Pracownik ma obowiązek nam go podać.

Sprawdź oferty i promocje na kiełbasę grillową w aktualnej gazetce Delikatesów Centrum >>

A czy warto kupować kiełbasy od razu w marynacie? To zależy. Jeśli są w gotowych paczkach, marynata może utrudnić wizualne rozpoznanie świeżości. Aromat przypraw może też maskować zapach nieświeżego mięsa. Dlatego bezpieczniej jest kupić kiełbasę bez marynaty i przygotować ją domowym sposobem.

Kupowanie kiełbasy z lady- zalety - infografika. ((ot. materiały partnera) Kupowanie kiełbasy z lady- zalety - infografika. ((ot. materiały partnera)

 Jak przygotować kiełbasę do marynowania?

Przygotowywanie kiełbasy do marynowania jest podobne, jak przygotowywanie jej po prostu na grilla. Kiełbaski należy lekko ponacinać pod skosem, zanim umieścimy je w przyprawach. Nacięcia nie mogą być zbyt głębokie, alby mięso nie rozpadało się na ruszcie. Powinny sięgać maksymalnie połowy kiełbaski.

W rozcięcia można nie tylko wlać marynatę, ale również włożyć ząbki czosnku, kawałki sera lub inne dodatki.

Jaka marynata do kiełbasy z grilla?

Wybór przypraw zależy tylko od nas i naszego gustu. Można dowolnie je miksować, a nawet wykorzystywać znane już sobie przepisy na marynaty do mięsa wieprzowego.

Podstawą marynaty może być:

  • tłuszcz – może to być np. olej rzepakowy, oliwa z oliwek. Pomaga wydobyć aromat z ziół i sprawa, że odpowiednio wnikają w szczeliny w kiełbasce i trzymają się mięsa;
  • gotowe przyprawy ze słoika np. musztarda, keczup, chrzan;
  • sos sojowy – wykorzystywany w ostrych marynatach z papryką, częsty składnik marynat w stylu azjatyckim.

Ciekawymi dodatkami, które przełamią smaki, mogą być:

  • miód – łączone z ostrymi przyprawami np. musztardą, daje pyszne połączenie;
  • piwo – dodaje aromatu i charakterystycznej goryczki. Znanym przepisem, który wykorzystuje piwo, jest grillowana kiełbasa po bawarsku;
  • karmelizowana cebula – ma inny aromat niż zwykła cebulka. Może być też ciekawym dodatkiem na stół do grillowanych potraw;
  • imbir – podkreśla smak białej kiełbasy.

 Ile czasu marynować kiełbaski na grilla?

Po obtoczeniu kiełbasy w marynacie należy pozostawić ją do nabrania smaku. Zwykle wystarczy około dwóch i pół godziny, by uzyskała aromat. Jeśli lubisz silne smaki, możesz pozostawić mięso w przyprawach nawet na całą noc.

Aby zapachem kiełbasy i marynaty nie przeszły inne produkty w lodówce marynuj mięso zawijając je w folię aluminiową albo umieszczając je w szczelnie zamykanych pojemnikach. Możesz też przykryć talerz folią spożywczą lub aluminiową.

Grillowanie marynowanej kiełbasy

Marynowaną kiełbasę grilluje się podobnie jak zwykłą. Jeśli składniki marynaty nie ciekną, można położyć mięso bezpośrednio na ruszcie. Jeśli przyprawa jest bardziej płynna użyć aluminiowych tacek lub folii aluminiowej na spód.

Smażenie marynowanej kiełbasy trwa mniej więcej tyle samo, co smażenie kiełbasy bez przyprawy. Warto jednak uważniej kontrolować ogień pod rusztem, by nie przypalić cebulki lub innych składników marynaty. Wówczas uzyskamy bardziej estetyczny sos.

Gotową kiełbasę można podawać z frytkami lub pieczonymi ziemniakami, ale także z ryżem czy kaszą, które staną się wilgotniejsze dzięki sosowi wytworzonemu przez marynatę.

Jak grillować marynowaną kiełbasę? – infografika. (Fot. materiały partnera) Jak grillować marynowaną kiełbasę? – infografika. (Fot. materiały partnera)

  1. Kuchnia

Korzenna chai latte - przyjemność dla podniebienia, pożytek dla mózgu

Korzenna chai latte (Fot. Oliver Barth/ Wydawnictwo Zwierciadło)
Korzenna chai latte (Fot. Oliver Barth/ Wydawnictwo Zwierciadło)
Po co komu kawa, jeśli można wypić pyszną, korzenną i lekko pikantną latte, która pobudzi nie tylko kubki smakowe, lecz także umysł? Jeśli masz ochotę na coś łagodniejszego, możesz zmniejszyć ilość czarnego pieprzu i imbiru, ale ich korzystny wpływ na smak (oraz na trawienie) jest niezaprzeczalny, więc może warto spróbować?

Przepis pochodzi z książki „Smart Plants. Jak wykorzystać naturalne nootropiki, by usprawnić myślenie, koncentrację i pamięć.”, Julie Mooris

Mózg to niezwykle złożony organ. Podstawowa wiedza na temat jego funkcji i procesów oraz związków chemicznych, które je wspomagają, może okazać się bardzo przydatna w podjęciu kolejnych kroków na drodze do optymalizacji myślenia i odczuwania. Właśnie tym zagadnieniom poświęcona jest książka.

Znajdziesz w niej  65 przepisów opartych na produktach pochodzenia roślinnego,  oraz praktyczne informacje na temat biologii mózgu i jego funkcji (bez obaw, to nie są żadne zawiłe treści!), a także metody, które mogą skutecznie poprawić jego pracę i wydajność. Lektura tej książki daje narzędzia umożliwiające identyfikację własnych potrzeb, co w dalszym etapie pozwoli Ci zmodyfikować dietę w taki sposób, by jak najskuteczniej wspierała twój umysł.

Składniki na 2 szklanki/2 porcje: 

  • 2 szklanki niesłodzonego mleka migdałowego
  • 2 daktyle medjool, bez pestek
  • 2 łyżeczki soplówki jeżowatej w proszku (do kupienia w sklepach ze zdrową żywnością)
  • niepełna 1/4 łyżeczki cytryńca chińskiego w proszku
  • 1/2 łyżeczki cynamonu, mielonego
  • 1/2 łyżeczki imbiru, mielonego
  • 1/8 łyżeczki kardamonu, mielonego
  • 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu, drobno mielonego
  • stewia w płynie, do smaku (opcjonalnie)

Umieść wszystkie składniki oprócz stewii w blenderze i utrzyj na gładko. Przelej płyn do rondla i postaw go na małym ogniu. Podgrzewaj, aż zacznie lekko wrzeć. Zamieszaj przed wypiciem i racz się natychmiast. Dosłodź stewią tylko jeśli to konieczne.

Więcej smacznych i zdrowych roślinnych przepisów znajdziesz w książce: „Smart Plants. Jak wykorzystać naturalne nootropiki, by usprawnić myślenie, koncentrację i pamięć” Julie Morris.