Jak się zdrowo i mądrze objadać?

123rf.com

Ze świętami, także tymi zbliżającymi się – wielkanocnymi, wiąże się temat jedzenia. Wiadomo – to przyjemność i nie ma powodu, żeby jej sobie odmawiać. Z drugiej zaś strony objadanie się może nam przynieść niechciane efekty – dodatkowe kilogramy i złe samopoczucie. Jak z tego wybrnąć? W proces jedzenia włączyć uważność, czyli sprawy ciała pogodzić z duchem.

Pavel Somov, psycholog, dr psychologii na State University of New York, który zajmuje się m.in. problemem uzależnień a w szczególności kompulsyjnym objadaniem się, napisał kilka książek na temat połączenia praktyki uważności z jedzeniem. („Eating the Moment: 141 Mindful Practices to Overcome Overeating One Meal at a Time”, „Reinventing the Meal: How Mindfulness Can Help You Slow Down, Savor the Moment, and Reconnect With the Ritual of Eating”). Somov uważa, że objadanie się, zwane kompulsywnym jedzeniem lub emocjonalnym jedzeniem, jest niepotrzebnie demonizowane. Wszystkie teorie, które mówią o tym, że jedzenie jest tylko po to, żeby zaspokoić głód, i żeby przeżyć, i że nie jest dobrze, gdy spożywanie pokarmów służy czemuś innemu, zostały przez amerykańskiego specjalistę podważone. Jego zdaniem jedzenie dla przyjemności może być korzystne dla zdrowia fizycznego i psychicznego, jeśli podejdziemy do tematu z uważnością oraz umiarem.

Jedzenie dla przyjemności jest nieuniknione

To jasne, że jemy to, co lubimy jeść. Czy robimy to świadomie, czy nie – nie ma znaczenia. Wszyscy jemy dla przyjemności i to nie ulegnie zmianie.

Jemy nie tylko po to, żeby jeść

Często zdarza się, że oprócz samej przyjemności płynącej z jedzenia, jemy aby uzyskać dodatkowe profity natury emocjonalnej – zmniejszamy stres, rozładowujemy napięcie, poprawiamy sobie nastrój, odprężamy się. To normalne, że dążymy do tego, żeby się dobrze czuć i robimy to, jak umiemy. Dlaczego jedzenie wykorzystujemy jako atrakcyjny sposób radzenia sobie ze stresem i innymi niewygodnymi uczuciami? Ponieważ: