Kiedy multitasking nie ma sensu?

123rf.com

Zastanawiasz się, czy aby dobrze wykorzystujesz czas? Może podczas oglądania serialu powinnaś prasować, a podczas gotowania obiadu wykonać wszystkie zaległe telefony do przyjaciół? A czy na pewno jest ci to potrzebne?
Multitasking to wbrew pozorom wcale niełatwe zajęcie. Choć polega na robieniu kilku rzeczy na raz, co przy dzisiejszym tempie życia wszyscy zdają się potrafić, to zawiera w sobie ważny warunek. Chodzi o to, by wszystkie te rzeczy, które robimy na raz, wykonane zostały równie dobrze, co wymaga podzielności uwagi i umiejętności koncentracji.

Ale multitasking nie zawsze i wszędzie jest dobrym rozwiązaniem. Choć przydaje się w pracy, gdy jednocześnie wykonujesz telefon do klienta, piszesz raport i poprawiasz tabelki, to w życiu osobistym niekoniecznie jest dobrym pomysłem. Kiedy warto zrezygnować z multitaskingu?

  • Poznaj swoje granice multitaskingu. Czy robiąc kilka rzeczy na raz, każdej z nich poświęcasz odpowiednią uwagę? Czy ma sens odpisywanie na maile i rozmowa z przyjaciółką w tym samym czasie, gdy jedyne, co jesteś w stanie z siebie wydukać, to: „mhm”, „aha”, „naprawdę?”.
  • nie przenoś zawodowego multitaskingu na życie prywatne. Nie odbieraj czasu, który powinnaś poświęcić partnerowi czy dzieciom, na jednocześnie wykonywane prace domowe, rozmowy telefoniczne, oglądanie telewizji czy pisanie maili. Możemy rozdrabniać się przy mało ważnych czynnościach, ale podczas czasu spędzanego z najbliższymi obowiązuje zasada „tu i teraz”.
  • każda w chwila w twoim życiu nie musi być produktywna. Ma sens czytanie gazety czy nadrabianie zaległości mailowych, gdy czekamy na wizytę u lekarza, w urzędzie czy na poczcie. Ale czasami czas, gdy produktywni nie jesteśmy, to tak naprawdę czas, gdy możemy odświeżyć nasze spojrzenie, zregenerować umysł i spojrzeć na nasze życie pod zupełnie nowym kątem.