fbpx

Kirgiska agroturystyka

Kirgistan
123RF.com / Koczowniczy tryb życia wymaga noszenia ze sobą własnego domu. Idealnym rozwiązaniem jest jurta

Najlepszym sposobem poznania życia koczownika i gościnności Kirgizów jest zamieszkanie wśród górskiej społeczności.

Sieć właścicieli kwater i jurt, pasterzy oraz organizacje Community Based Tourism (CBT) i Shepherd’s Life dają wyjątkową szansę poznania kirgiskiej wsi. Organizacje powstały pod sam koniec XX w. przy pomocy Szwajcarów jako część planu poprawy warunków życia w górskich społecznościach przez rozwijanie małych ekologicznych przedsiębiorstw agroturystycznych. Te rodzinne firmy to połączenie typowej kirgiskiej gościnności z wykorzystaniem podstawowej infrastruktury. CBT jako organizacja koordynująca zapewnia szkolenia i marketing, ale gros dochodów (80–90%) trafia bezpośrednio do rąk prowadzących usługi turystyczne. Różne oddziały CBT mogą, z pewnymi ograniczeniami, zapewnić wszystko – transport, zakwaterowanie w domach lub jurtach, angielskojęzycznych przewodników i wielodniowe wyprawy konne. Dla większych grup organizowane są warsztaty budowy jurt lub wyrobu filcu, a nawet koncerty tradycyjnej kirgiskiej muzyki. Nie są to atrakcje przeznaczone dla wygodnickich. Śpi się na stosach kołder i prześcieradle: czystych, ale najzwyklejszych. Jeździ się radzieckimi żiguli, które z reguły nie zapalają od pierwszego razu. Czasami trzeba poczekać kilka godzin na konie, zanim zostaną sprowadzone z pastwiska. Jedną z niepowtarzalnych atrakcji mieszkania w jurcie jest możliwość spróbowania świeżych produktów mlecznych, takich jak znakomity jogurt, kajmak (gęsta śmietana) czy ajran (jogurtowy napój). Podstawą posiłków są łagman (makaron z sosem), manty (pierożki z baraniną) i szorpo (zupa z ziemniaków, marchwi i baraniny). Do tego mnóstwo kok czaj (zielonej herbaty) oraz przekąski, jak boorsok (smażone kawałki ciasta) i kurut (suszone jogurtowe kulki). Przy odrobinie szczęścia można trafić na tradycyjną kirgiską potrawę bieszbarmak (makaron i mięso z sosem), zwaną „pięć palców”, jako że tradycyjnie je się ją palcami. Niemal w każdym zakątku kraju są oddziały CBT: w Kyzył-Oj (dolina Suusamyr), Arslanbobie, Dżalalabadzie, Karasuu (dla okolic jeziora Sary-Czelek), Kazarmanie, Koczkorze, Narynie, Aralu, Kopurobazarze, Tałasie, Bokonbajewie, Karakole, Tamczy, Batkenie, Ałaju, Kerbenie, Sary-Mogul i Czong Keminie, ale rezerwacji najlepiej dokonywać w centralnym biurze w Biszkeku. Shepherd’s Life ma mniejszą liczbę delegatur: w Atbaszy, Aktałaa, Dżumgalu, Doskulu, Kurtce i Czajeku. CBT oferuje jazdy konne po lasach orzechowych w Arslanbobie, piesze i konne wyprawy nad jeziora Sary-Czelek i Songkol, wyprawy wysokogórskie w Tien-szan za Karakol, safari jeepami po środkowym Kirgistanie i wycieczki rowerowe nad Issyk-kul. W regionach wiejskich ich kwatery są zawsze najwygodniejsze. Jest to jedna z najlepszych i najtańszych ofert turystycznych na całym Jedwabnym Szlaku. Szczegóły można znaleźć na stronie www.cbtkyrgyzstan.kg

Rewolucja tulipanów

W czasach radzieckich góry Kirgistanu były niedostępne z powodu istniejących tam kopalń uranu, elektrowni wodnych i nieustannego napięcia na granicy z Chinami. Niespodziewana niepodległość przyniosła Kirgistanowi kryzys gospodarczy, pogłębiany trwającym odpływem z kraju wykształconych kadr rosyjskich. Prezydent Akajew przeprowadził szybkie reformy, tworząc najbardziej liberalny w Azji Środkowej system gospodarczy. Ale dziesięć lat później, w marcu 2005 r., podczas rewolucji tulipanów, ten skorumpowany i autorytarny prezydent został obalony.

Kirgistan, ze swoim przyjaźnie nastawionym społeczeństwem, malowniczymi krajobrazami i dość prostymi, w porównaniu z innymi krajami regionu, procedurami wizowymi, ma ogromny potencjał turystyczny. Znakomita sieć agroturystyczna otwiera drzwi do jedynego w swoim rodzaju świata jurt, koczowników i góralskiej gościnności. Aby poznać skomplikowaną psychikę ludzi z Azji Środkowej trzeba wspiąć się na wysoko położone dżajlo (pastwiska). Tutaj ostre grzbiety północnego  Tien-szanu wtapiają się w krajobraz pofalowanych łagodnych wzgórz, skalistych urwisk i wysokogórskich jezior, na pograniczu chińskiego Sinkiangu.

Droga z Kaszgaru

Klasyczna droga Jedwabnego Szlaku z Kaszgaru do Kirgistanu biegnie przez przełęcz Torugart. Logistycznie jest bardziej skomplikowana od innej dużej trasy z Chin przez Irkesztam i jej pokonanie wymaga wcześniejszego zaaranżowania przez agencję podróży. Wyprawę, tą jedną z najbardziej typowych tras Azji Środkowej, warto uzupełnić o dwudniowy wypad do Tasz-Rabatu, Songkol i Koczkoru oraz o wycieczkę z nocowaniem w jurcie, zorganizowaną przez CBT.

Jurty

Na całej długości Jedwabnego Szlaku, od kazachskich stepów przez Pamir aż po Sinkiang i Mongolię, tam, gdzie żyją pasterze, można zobaczyć ich domy – wojłokowe namioty, zwane jurtami. Podróżnik Colin Thubron nazwał je niedawno niechlujnymi paczkami, ale jurty są w rzeczywistości perfekcyjnym rozwiązaniem problemu mieszkania dla każdego koczownika. Można je dość łatwo przewozić, szybko składać i demontować, są przestronne i ciepłe, wykonane z surowców dostarczanych przez zwierzęta ze stada koczowników. Elementy jednej jurty przewożono niegdyś na trzech wielbłądach, dziś funkcję tę przejęła ciężarówka. Jurty służą koczownikom od ponad tysiąca lat. Czyngis-chan używał podobno jurty na platformie z kołami, a Tamerlan przedkładał ponoć przytulność ogrodowych jurt nad zimny przepych swoich kamiennych pałaców.

Turyści mogą poznać uroki mieszkania w jurcie w Uzbekistanie, Kazachstanie, Mongolii i w niektórych regionach Sinkiangu, ale najbardziej autentyczne są jurty w Kirgistanie i Tadżykistanie. Noc spędzona w takim wojłokowym domu to prawdziwa niezapomniana atrakcja podróży po Jedwabnym Szlaku.

Wszystko o Jurcie

Wszystkie jurty mają taką samą konstrukcję, ale jurty mongolskie są białe i większe niż ich środkowoazjatyckie odpowiedniki. Drewniany szkielet złożony jest z żeber dachu podtrzymujących drewniane kraty (po turkijsku kerege) tworzące wewnętrzną ścianę jurty, obłożoną trzcinowymi matami. Od zewnątrz całość pokrywa gruby szary lub biały wojłok. Najsolidniejszymi częściami jurty są framuga drzwi, wzmocniona tkanymi pasami, i okrągły otwór w szczycie dachu. Podłogę pokrywają wzorzyste filcowe dywany z aplikacjami. Kluczem do funkcjonalności jurty jest wojłok – zimą daje ciepło, a latem zapewnia chłód. Wnętrze podzielone jest na część przeznaczoną dla mężczyzn i dla kobiet. Kuchnia znajduje się po lewej stronie od wejścia, a przybory myśliwskie, uprzęże i narzędzia wieszane są na drewnianej kracie w części męskiej, po prawej stronie. Goście prowadzeni są na honorowe miejsce w głębi jurty, przed wielki stos pościeli spiętrzony na drewnianej skrzyni. Palenisko i piec znajdują się pośrodku jurty, bezpośrednio pod otworem w dachu, który w razie deszczu można zasłaniać kwadratowym kawałkiem wojłoku. Do wyposażenia należy z reguły ołtarzyk i… radio na baterie.

Więcej informacji w Przewodniku ilustrowanym Jedwabny Szlak.

Berlitz – partner wielkiej akcji podróżniczej: https://zwierciadlo.pl/artykul/konkurs-podrozniczy-region