Nuda

123rf.com

Prawdopodobnie jest jednym z najbardziej powszechnych stanów. Męczyła każdego, każdy też marzył czasem o paru sielskich momentach bezrefleksyjnej dezaktywacji. No właśnie – czy na pewno można ją tak definiować? Czym jest nuda? Co robi człowiek kiedy się nudzi i czy na pewno nic? Uprzedzamy ofensywę zimowego znużenia, proponując przełamanie nudy zgłębieniem nudy. Bo nuda to paradoksalnie arcyciekawy temat.
Nuda ma przerąbane. Niby jest popularna, ale nikt jej nie lubi – i nawet ci, którzy czasem chcieliby się ponudzić, uciec w beztroskę nieróbstwa, narzekają, gdy tylko ich dopadnie. Nuda doskwiera. Nuda frustruje. Nuda męczy. A może wręcz przeciwnie? Nuda inspiruje. Nuda rozwija – wrażliwość i wyobraźnię. Nuda zmienia świat. Dowód? „Założyliśmy zespół, bo nie mieliśmy nic ciekawszego do roboty”. Powiedzieli: John Lennon, Mick Jagger, Kurt Cobain, Bono, Artur Rojek. I miliony innych. Niezobowiązująco przytoczona wypowiedź to najczęściej pojawiające się zdanie w historii muzyki rozrywkowej, być może nawet lepiej nie wiedzieć, ile wielkich biografii rozpoczęło się tymi słowami i ile się jeszcze rozpocznie. A ilu pisarzy z nudów sięgnęło po pióra? Ilu malarzy chwyciło za pędzle? Ilu hollywoodzkich reżyserów zakwestionowało przytłaczający marazm rodzinnych miast i miasteczek? Przykłady można mnożyć, ale nie chcielibyśmy was zanudzać. Zwłaszcza że nuda to bestia o podstępnej i złożonej naturze. Czasem nawet śmiertelnie niebezpieczna.

Syndrom chronicznego znudzenia

Czy można umrzeć z nudów? Nie, ale za to można umrzeć na nudę. Naukowcy dowiedli, że człowiek znudzony umiera wcześniej. W połowie lat 80. przeprowadzono ankietę wśród 7,5 tys. londyńczyków między 35. a 55. rokiem życia. Wszystkim zadano proste pytanie: „Czy w ciągu ostatniego miesiąca czułeś się znudzony wykonywaną przez siebie pracą?”. Odpowiedzi przeanalizowano dwa lata temu. Okazało się, że ci, którzy udzielili twierdzącej odpowiedzi, w kwietniu 2009 r. (wtedy właśnie wrócono do wyników ankiety) już nie żyli. I co więcej, zmarli
w stosunkowo młodym wieku. Przyczyną przedwczesnych zgonów nie była oczywiście nuda sama w sobie. Okazało się jednak, że ci znudzeni 2,5 razy częściej zapadali na choroby serca, bo znudzenie pracą inspirowało ich do popadania w zgubne, rujnujące kondycję nałogi (papierosy, alkohol, narkotyki). Zdecydowanie częściej niebezpieczna w skutkach nuda dopadała kobiety i pracowników młodszych stażem oraz stanowiskiem.