fbpx

Trzy dni w Paryżu (część I)

Fot. Liza Sherzai organizatorka Phrancophonic Festiwal

Ostatnie wakacyjne chwile rozbudzają nasze marzenia o przygodzie. Chciałoby się jeszcze zasmakować letniej laby. Gdy urlop już za nami, warto zafundować sobie choć jeden wolny piątek i spędzić weekend w Paryżu.
Oferta lotów do stolicy Francji jest bogata. Gdy rezerwujemy je odpowiednio wcześnie możemy znaleźć bilet za ok. 600 PLN w obie strony. Lot trwa ok. 2,5 ha, gdy doliczymy do tego minimum godzinny transport do centrum miasta, przy założeniu, że wybierzemy poranny lot, po południu możemy być już w hostelu lub hotelu. Z lotniska Charlesa de Gaulle’a możemy dojechać pociągiem RER do stacji metra Châtelet-les-Halles, a bilet uprawniający również do korzystania z kolejki podziemnej, która w Paryżu często wyjeżdża na powierzchnię, kosztuje 9,50 EURO. Za najtańszy nocleg w hostelu, w pokoju wieloosobowym, zapłacimy ok. 20 EURO.

Fot. Liza Sherzai organizatorka Phrancophonic Festiwal/więcej w galerii

W Paryżu jest tyle atrakcji, że nie sposób nacieszyć się nimi w trzy dni. Dobre jest to, że jest w czym wybierać. Piątek można spędzić po prawej stronie Sekwany. Do każdego miejsca dotrzemy szybko dzięki rozbudowanej sieci metra, która ma aż 16 linii. Wycieczkę warto rozpocząć od Bazyliki Sacré-Cœur (Najświętszego Serca). Ze wzgórza Montmartre (męczenników), na którego szczycie jest usytuowana, widać wspaniałą panoramę Paryża. Można tylko odetchnąć i cieszyć się tym, że mamy weekend na jego zdobycie.

Na prawym brzegu Sekwany

Wąskie uliczki Montmartre i kawiarenki, w których niegdyś przesiadywała cyganeria, zachęcają by dłużej w nich pozostać. Mieszkali tu między innymi Fryderyk Chopin, Vincent van Gogh, Auguste Renoir, Henri Toulouse-Lautrec, Franciszek Liszt i Wacław Niżyński. Przed I wojną światową artyści przenieśli się na Montparnasse. W jednej z klimatycznych knajp można wypić kawę i wykorzystać czas na zaplanowanie dalszej trasy. Darmowe mapki można znaleźć w każdym hostelu, czy hotelu. Ulica Caulaincourt prowadzi na cmentarz Montmartre, na którym znajduje się 57 polskich grobów, wśród nich zbiorowe mogiły żołnierzy. Do 1927 r. był tam również grób Juliusza Słowackiego, ale jego prochy zostały przewiezione do Polski i złożone w Krypcie Wieszczów Narodowych w Katedrze na Wawelu. Obecnie w miejscu dawnej mogiły znajdziemy wizerunek Słowackiego w brązie, opatrzony napisem „Wielki poeta polski”. Atrakcją turystyczną jest pozłacany nagrobek Dalidy, ozdobiony statuą naturalnej wielkości. Piosenkarka popełniła samobójstwo w 1987 r. Zostawiła notatkę: „Życie stało się dla mnie nie do zniesienia… Wybaczcie mi”.

Niedaleko od cmentarza znajduje się Rue Lepic, a na niej kawiarnia Des 2 Moulins (Dwa Młyny), znana z filmu „Amelia”. Nazwa miejsca pochodzi od dwóch położonych w pobliżu młynów – Moulin Rouge i Moulin de la Galette. W pierwszym do dziś mieści się znany na całym świecie kabaret, gdzie tańczyła kankana Królowa Montmartre – La Goulue, uwieńczona na obrazach Toulouse-Lautreca. Na Rue Ravignan stoi Bateau-Lavoir – kolebka paryskiej awangardy, czyli kamienica, w której Pablo Picasso namalował „Panny z Awinionu”.

W artystycznym nastroju ruszamy do położonego w dzielnicy Beaubourg Centre Georges Pompidou, w którym mieści się muzeum sztuki współczesnej. Można skorzystać z metra i wysiąść na stacji Rambuteau lub Les Halles, można też iść tam na piechotę. Wszystko zależy od tego, o której godzinie trafimy na plac Pigalle. Centrum jest czynne od godz. 11.00 do 21.00, kasy są zamykane o 20.00. We wtorki do muzeum nie wejdziemy. Idąc Rue Jean-Baptiste Pigallee w stronę bulwaru Haussmanna, przy którym mieszkał Marcel Proust, można zobaczyć Galeries Lafayette – wielki dom handlowy, w którym znajdują się najbardziej luksusowe marki świata. Jednak nie dlatego polecam to miejsce, tylko z powodu sztuki architektów Georgesa Chedanne’a i Ferdinanda Chanuta, którzy ze sklepu uczynili operę. Gdy staniemy w środku, otoczą nas girlandy balkonów, które wieńczy oszklona kopuła, przypominająca ażurowy witraż. Ten przepych przypomina, że jesteśmy w miejscu zbytku i konsumpcji, zachęca do grzechu. Tuż obok znajduje się prawdziwa opera, zaprojektowana w stylu eklektycznym przez Charles’a Garniera. Kolejny gigant – jej gmach zajmuje 11 tys. metrów kwadratowych, na widowni zmieści się 2200 osób, a na scenie 450 artystów. Główny żyrandol waży sześć ton.

Miasto pełne sztuki

Do Centrum Pompidou warto zmierzać zadzierając głowy do góry i oglądając piękne paryskie kamienice. Budynek centrum zaprojektowali Renzo Piano i Richard Rogers. Ich dzieło oddane do użytku w 1977 r. budziło kontrowersje, bo wszystkie instalacje zostały wyprowadzone na zewnątrz: w niebieskich rurach znalazł się układ klimatyzacyjny, w żółtych – instalacje elektryczne, zielonych – wodociągi, a czerwona przestrzeń odpowiada za ciepło. Dzięki tej industrialnej strukturze, nie mamy wątpliwości, że wewnątrz będziemy mieli do czynienia ze sztuką nowoczesną.

Muzeum ma bogatą kolekcję, a w stałej ekspozycji znalazły się prace Picassa, Chagalla, Modiglianiego i wielu innych wspaniałych. Do 24 września można oglądać wystawę czasową poświęconą twórczości Gerharda Richtera. Niemiecki artysta skończył w tym roku 80 lat. Jest jednym z najlepiej zarabiających malarzy świata. Jego wielkoformatową kompozycję „Abstrakte Bild” (1997 r.) zlicytowano w 2011 r. na aukcji Sotheby’s za 20 mln dolarów. Artysta ceni malarstwo, uważa, że niesłusznie traci ono swoje znaczenie na rzecz innych form w sztuce. Maluje wielkoformatowe abstrakcje, również odwzorowuje na płótnie fotografie, czasami niemalże idealnie, czasami w zupełnym oderwaniu od tego co rzeczywiste. W pamięci pozostaje akt „Ema”, przedstawiający jego nagą żonę schodzącą po schodach. Dzieło kojarzy się z poruszoną fotografią, zamglony obraz jakby okrywa stąpającą majestatycznie kobietę. Inny nastrój wyzwala przedstawienie nieba, które odbija się w morzu, nie wiadomo, gdzie znajduje się granica pomiędzy żywiołami.

Napełnieni sztuką, możemy zrobić sobie drobną przyjemność w położonej vis-a-vis cukierni Amorino. Sieć oferuje przepyszne lody w różnych smakach, ich rodzaje układane są tak jak płatki i tworzą kolorową różę, umieszczoną na słodkim waflu. Najlepiej delektować się nimi przy kolorowej Fontannie Strawińskiego, zaprojektowanej przez Niki de Saint Phalle i Jeana Tinguely’ego.

Po chwili odpoczynku zmierzamy w stronę Hotelu de Ville, a potem Luwru. Jego zwiedzanie można zostawić na niedzielę, gdyż zajmuje pół dnia. Tym razem udamy się w stronę Łuku Triumfalnego, poprzez Ogrody Tuileries, Plac Concorde i Pola Elizejskie, będziemy mijać położony po lewej stronie Wielki Pałac. Spacer w świetle zachodzącego słońca, które stopniowo zastępują światła miasta, sprawia, że serce rośnie. Chciałoby się krzyknąć „Ach, jak tu pięknie!”.

Ci, którzy wolą przesiadywać w klimatycznych knajpkach mogą pozostać w Le Marais (Centrum Pompidou jest położone w jednej z jej rogów), dzielnicy przypominającej starówkę; przy jej wąskich uliczkach mieszczą się galerie i butiki paryskich projektantów. Przy placu Wogezów, najstarszym w Paryżu, mieszkał Victor Hugo. Polecam kolację przy Rue des Rosiers w żydowskiej części dzielnicy lub libańskie restauracje – w Le Marais można zjeść najlepszy falafel w Europie. Można też po spacerze po Polach Elizejskich wrócić tu z placu Charlesa de Gaulle’a metrem lub wybrać na kolację inne miejsce, akurat tych w stolicy Francji nie brakuje. Miło wspominam jeden wieczór spędzony w Le Bistrot du Temple, kameralnej restauracji z kuchnią fusion położonej przy Rue de Picardie, dziesięć minut od Arts et Metiers – stacji metra, której ściany wyłożone są miedzianymi płytami. Wystrój zaprojektowany przez belgijskiego artystę Francoisa Schuitena z okazji dwudziestolecia położonej w pobliżu szkoły technicznej (1994 r.), sprawia, że czujemy się jak we wnętrzu rury lub w Nautilusie.

Pierwszą noc w Paryżu warto spędzić nad kanałem św. Marcina z butelką wina. W weekendy odbywają się tam często jazzowe koncerty. W ciepłe dni można piknikować na kocyku, a gdy się ochłodzi schować w jednym z przytulnych barów.

Czytaj też: WEEKEND W BERLINIE

SINGAPUR OKIEM KAROLINY BREGUŁY

PORTUGALSKIE WYBRZEŻE

WEEKEND W BARCELONIE

 

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze