fbpx

Człowiek w sytuacji kryzysowej – komentarz psychologa

Sytuacja kryzysowa
123rf.com

OLT, młody przewoźnik lotniczy na polskim niebie, jeszcze przed chwilą w ekspresowym tempie rozwijał swoje usługi, a teraz nagle je ogranicza. Wiele planów w taki lub inny sposób wzięło w łeb w obliczu pośpiesznie zamykanych stanowisk firmy. Co się dzieje z człowiekiem w sytuacji kryzysowej?
Wszystko spowite jest atmosferą niepewności. Czas pokaże, jakie znaczenie będzie to miało dla partnerów biznesowych i inwestorów. Teraz najbardziej poszkodowany jest przede wszystkim przeciętny podróżny.

Jak pokazują badania psychologii społecznej, potencjalnych zależności pomiędzy człowiekiem a sytuacją jest wiele. Zdarzenie może, mniej lub bardziej trwale, zmieniać ludzi, wpłynąć na nich, ukierunkować ich reakcje. Sytuacja kryzysowa popycha część ludzi do działania, ale inni popadną w rezygnację, przeświadczenie, że nic się nie da zrobić, że tak musi być. W peerelu brak motywacji kształtował postawę niezaangażowania pod tytułem „a na co mi to“ ? To duży przykład, długotrwały i na skalę ogólnokrajową. Przypadek OLT z pewnością jest mniejszego kalibru, jednak wyobrażam sobie, że, szczególnie w kontekście ostatnich bankructw biur podróży, może pojawić się przekonanie, że wszystko opiera się na oszustwie, nieuczciwości i lepiej uważać. Na zasadzie kuli śnieżnej przekonanie przybiera na sile: nie uczestniczyć, wycofać się, bo ryzyko jest zbyt duże. W rezultacie do grona pokrzywdzonych mogą w przyszłości dołączyć firmy, z których usług zawiedzeni ludzie nie odważą się skorzystać.

Sytuacje kryzysowe mogą również aktywizować różne aspekty ludzi. To, co się działo się na lotniskach w pierwszym momencie, musiało uruchomić niewiarę, niedowierzanie. Potem bezradność i bezsilność. Bo nie ma z kim rozmawiać, bo sprzeczne informacje, brak odpowiedzialności… Na końcu złość, wściekłość. I znów niemoc, ponieważ tych uczuć nie ma do kogo skierować.

Jak poradzić sobie ze złością? Czytaj tu.

To naturalne, że kiedy ktoś mnie krzywdzi, potrzebuję się obronić i móc zareagować, wyrazić uczucia. Wtedy, pomimo trudnego zdarzenia, zachowane zostaje poczucie sprawczości. Jeżeli tego brakuje, kiedy zostaję ze swoim skrzywdzeniem i emocjami, opadam w bezsilność, bo nie widzę dobrych rozwiązań. Czy to chwilowe reakcje, czy też osadzą się na dłużej – czas pokaże.

Mam nadzieję, że te scenariusze są zbyt czarne i pozostaną tylko w sferze tendencji i prawdopodobieństwa. Z pewnością dobra, rzetelna reakcja tych, którzy są do tego powołani – organów, urzędów i firm zobowiązanych do zaopiekowania się pokrzywdzonymi ludźmi, ich finansami i odczuciami, pozwoli zachować lub odbudować przeświadczenie, że przypadek OLT to wypadek, a nie norma. Sposób, w jaki klienci zostaną potraktowani w najbliższym czasie, przy rozwiązywaniu tej trudnej dla wszystkich sytuacji, będzie kluczowy.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze