Krzywda szkodzi sprawcy

Krzywdzenie szkodzi sprawcy
123rf

Badania pokazują, że jeśli ktoś wyrządza drugiemu krzywdę, sam również ponosi psychiczne konsekwencje swojego zachowania.
– Zarówno w życiu, jak i w pracach naukowych koncentrujemy się na krzywdzie ofiary, tymczasem i sprawca odczuwa negatywne emocje płynące z czynu, którego dokonał – mówi Richard Ryan, profesor psychologii klinicznej i społecznej na uniwersytecie w Rochester. – Zjawisko to dotyczy zwłaszcza agresji społecznej, kiedy dochodzi do jakiejś formy ostracyzmu, czyli wykluczenia innej osoby z grupy czy zadania. Zależność tę można też zauważyć przy odrzucaniu w bliskich relacjach.

Okazuje się, że sprawcy czują silny niepokój po dokonaniu wykluczenia, zastraszania czy odrzucenia. Badacze chcieli dowiedzieć się, jakie jest źródło tej emocji. Dlaczego oni się tak niepokoją? Odkryli, że krzywda społeczna wyrządzona drugiemu człowiekowi prowadzi u większości osób do poczucia winy oraz wstydu. Najczęściej jednak sprawcy wypierają te negatywne emocje, co powoduje że powracają do tych samych zachowań. Właście potrzeba uwolnienia poczucia winy i wstydu „popycha” ich do kolejnych czynów, które powodują złe samopoczucie. W ten sposób tkwią w błędnym kole stłumionych emocji i kompulsywnych zachowań. Na skutek tego pojawia się u nich osłabienie poczucia połączenia z ludźmi i ze światem. Taki ktoś czuje się wyizolowany, przez co boi się jeszcze bardziej. Z tego lęku atakuje innych, wyrządzając im krzywdę. – Jesteśmy stworzeni do tego, by żyć z innymi oraz do tego, żeby innym okazywać empatię. Krzywdzimy, kiedy czujemy się zagrożeni mówi Richard Ryan.

Podczas badań wyszło na jaw, że czujemy się źle nawet wtedy, gdy wykluczamy anonimową osobę, której nigdy nie widzieliśmy ani nie słyszeliśmy, podczas komputerowej gry. Jeśli odrzucamy kogoś bliskiego, koszty psychiczne są dużo wyższe.

źródło: Psychological Science

15 nieświadomych kłamstw umysłu – TUTAJ