Dieta bezglutenowa

dieta bezglutenowa
123rf.com

Dawniej dieta bezglutenowa była katorgą dla tych, którzy musieli ją stosować. Dziś chętnie sięgają po nią gwiazdy, głosząc jej zdrowotne i odchudzające właściwości. Czy słusznie?
Wykluczenie z diety glutenu (mieszanki białek roślinnych – składnika pszenicy i innych zbóż) podobno czyni cuda – Jenny McCarthy, aktorka i modelka, twierdzi, że w ten sposób „wyleczyła” syna z autyzmu. Gwyneth Paltrow, Rachel Weisz, Miley Cyrus czy Victoria Beckham głoszą, że dzięki diecie bezglutenowej mają szczupłą sylwetkę, pozbyły się wzdęć, są zdrowsze i mają więcej energii oraz ładniejszą cerę. A może to zmowa producentów produktów bezglutenowych? Kolejna modna dieta? Amerykanie rzeczywiście wydają miliony dolarów na tego typu żywność.

O diecie bezglutenowej zrobiło się głośno, ale nie ma żadnych dowodów, że wystarczy wykluczyć gluten, by zrzucić kilka kilogramów i poczuć się lepiej. Chyba że… jest się uczulonym na gluten lub choruje na celiakię (nadwrażliwość na gluten).

Dla kogo tak, dla kogo nie

Filozofia tej diety (rozumianej jako sposób odżywiania, a nie sposób na schudnięcie) skupia się na tym, jak sobie nie szkodzić, a dostarczyć organizmowi tego, co potrzebuje. Lekarze ostrzegają wręcz, że dla tych, którzy nie muszą wykluczać glutenu, dieta ta może być szkodliwa, bo pozbawia organizm wielu wartościowych składników. Ten sposób odżywiania powinni stosować przede wszystkim ci, którzy chorują na celiakię lub są uczuleni na gluten i po prostu ich organizmy nie są w stanie strawić niektórych białek roślinnych. Objawia się to m.in. problemami ze strony układu pokarmowego (bóle brzucha, wzdęcia, zaparcia, biegunki, brak apetytu), niską odpornością, apatią, problemami skórnymi i innymi. O tym, czy dana osoba wykazuje nadwrażliwość na gluten, powinien zadecydować, po testach i badaniach, lekarz. Sami, jeśli dokucza nam np. niestrawność, nie diagnozujmy się, bo dolegliwości mogą wynikać z wielu innych powodów.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »