fbpx

Czy można wpłynąć na to, jak widzą nas inni?

Czy można wpłynąć na to, jak widzą nas inni?
fot. 123rf

Nawet najmniej narcystyczne osobowości zastanawiają się, jak widzą nas inni. Czy jesteśmy atrakcyjni, inteligentni, godni zaufania, czy też brzydcy, śmieszni i głupi. Do końca nigdy nie wiemy, ale możemy na to wpłynąć.
Badania pokazują, że zazwyczaj nasze wyobrażenie o tym, jak postrzegają nas inni, wynika z tego jak sami się postrzegamy. Każdy z nas jest bowiem w jakiejś mierze egocentryczny. Wydaje nam się, że jesteśmy centrum Wszechświata. I w istocie tak jest – jesteśmy tak ważni dla siebie, ale nie dla innych. Widzimy świat i ludzi przez pryzmat własnych uczuć, przekonań i postaw, sączymy w siebie nawzajem nasze osobiste wyobrażenia. Dlatego tak trudno jest zobaczyć siebie oczami innych. Żeby kogoś zrozumieć, czasem próbujemy wczuć się w jego sytuację, „włożyć jego buty”, zrozumieć jego perspektywę. Badanie opublikowane w „Psychological Science” pokazuje jednak, że nie zawsze jest to skuteczna metoda. Lepiej sprawdza się

myślenie abstrakcyjnie.

Chodzi tu o to, żeby myśląc o kimś, nie ulegać ograniczeniom, nie wyobrażać sobie utrudnień, nie zaniżać zdolności i predyspozycji. Tylko puścić wodze wyobraźni i pozytywnego myślenia oraz pozwolić, by pojawił się jak najlepszy obraz danej osoby. Dobrze działa wyobrażanie sobie kogoś w przyszłości w najbardziej sprzyjających okolicznościach. Myślenie abstrakcyjne możemy również wykorzystać do tego, by wpłynąć na to, co o nas myślą inni. Jak?

Warto wyobrażać sobie, że inni widzą nas w jak najkorzystniejszym świetle. Eksperyment podczas badań pokazał, że tego typu myślenie przyczynia się do bardziej pozytywnego postrzegania siebie nawzajem, które wyklucza stosowanie czarnych scenariuszy na temat innych osób i tego, jak ci inni oceniają nas. Jak wiadomo – myśli to energia, która do nas wraca, więc w naszym interesie jest mieć je pozytywne na temat wszystkiego, co otacza nas i na własny temat.

Łatwiej pozytywnie myśleć o ludziach, których tak dobrze nie znamy. Nie wiemy nic o ich „wpadkach i ciemnych stronach”. Gorzej idzie nam z naszymi bliskimi. Trudniej też nam samym sobie wyobrazić, że oni dobrze o nas myślą. W tym przypadku zalecane jest, by każdego dnia myśleć o sobie i ukochanej osobie jakby od nowa. Nie jest istotne co stało się wczoraj, dzisiaj możemy zacząć od nowa budować obraz czyjś i swój. Z każdym rankiem od nowa wpływać na wzajemne postrzeganie siebie poprzez dobre myśli.

Zasada lustra – TUTAJ

?>