Ortoreksja – na czym polega to zaburzenie?

zaburzenia odżywiania - zwierciadlo.pl
123rf.com

Wybieraj produkty organiczne, dokładnie przeżuwaj jedzenie, sprawdzaj zawartość konserwantów. Zimą jedz tylko dania gotowane, wiosną surowe. To instrukcja prawidłowego odżywiania? Też. A dla niektórych pierwszy krok do ortoreksji.


O tym, że nie jemy zdrowo, słyszeli chyba wszyscy. Więcej warzyw i owoców! – Mniej tłuszczów i węglowodanów! – apelują lekarze i dietetycy. Istnieją wśród nas jednak i tacy, którzy są przodownikami w dziedzinie zdrowego odżywiania. Ich wysiłki znacznie przekraczają normę. Co więcej, dla niektórych to zdrowe odżywianie staje się prawdziwą obsesją, którą należy leczyć.

Być czystym

Do takich osób należał Amerykanin doktor Steven Bratman. To on w 1997 roku stworzył termin „ortoreksja” na określenie przypadłości, na którą cierpiał. Ortoreksja (zgr. orthos – „prawidłowy”, „prawy” i orexis – „pożądanie”, „pragnienie”) – co można wnioskować już z nazwy – jest bliską kuzynką anoreksji. Zarówno anorektycy, jak i ortorektycy mają obsesję na punkcie jedzenia. Odnoszą wrażenie, że sprawują absolutną władzę nad swoim sposobem odżywiania się. Ci pierwsi myślą głównie o tym, by nie jeść za dużo (przy czym kategoria „za dużo” jest tu wysoce względna), drudzy skupiają się na takiej kompozycji swojej diety, by była maksymalnie zdrowa (komentarz do „zdrowa” analogiczny). W przeciwieństwie jednak do anorektyków, którzy ukrywają swoją przypadłość, ortorektycy nieustannie komentują nowe trendy w zdrowym żywieniu. Dużo mówią o swojej diecie.

– Jeśli chcemy stwierdzić, czy cierpimy na ortoreksję, wystarczy zadać sobie proste pytanie: Czy bardziej skupiam się na przyjemności, którą daje jedzenie, czy na drobiazgowym analizowaniu składu posiłku – radzi dr Bratman.

Ortorektyk może być wegetarianinem, weganinem, fanem diety doktora Dukana czy testerem wielu diet. Ortoreksja zaczyna się niewinnie: na początku chcemy po prostu zmienić swoje nawyki żywieniowe. Motywacją może być chęć zgubienia kilku kilogramów, oczyszczenie organizmu czy pozbycie się alergii pokarmowej. Z czasem jednak może się zdarzyć, że myślenie o tym, co i jak jemy, zaczyna dominować w naszym życiu.

Anorektyk myśli, że wciąż jest za gruby, pragnie obsesyjnie schudnąć. Ortorektyk ma podobnego fisia na punkcie „oczyszczenia”. Z czasem do chęci bycia czystym i odtrutym zaczyna dorabiać ideologię. Jedzenie przybiera formę rytuału. Za niewielkie odstępstwo od diety taka osoba karze się zaostrzeniem rygorów, głodówkami. Ten kuchenny mistycyzm osiąga stan, w którym jego wyznawca spędza większość swego czasu na planowaniu, przygotowywaniu i spożywaniu posiłków.