fbpx

Zakwaszenie organizmu

Zakwaszenie organizmu
123rf.com

Męczą nas przewlekłe migreny? Bóle pleców? Dolegliwości jelitowe? Zdarza się „rodzić” kamienie? A może nie radzimy sobie z ciągłym zmęczeniem? Jeśli wyniki badań
mamy w porządku, być może przyczyną jest zakwaszenie organizmu. Czas nadać własnej diecie charakter bardziej zasadowy.

Na ogół wszystko zaczyna się po 35. roku życia. Dolegliwości, które dotąd doskwierały nam tylko od czasu do czasu, pojawiają się coraz częściej i nie dają żyć. Może to oznaczać zakłóconą przez wiele lat równowagę kwasowo-zasadową, jeden z najważniejszych mechanizmów regulujących nasz ustrój. Jest podstawą prawidłowego przebiegu procesów życiowych i niezbędnym warunkiem do zachowania kondycji psychofizycznej. Jej zachwianie prowadzi do kryzysów, które nieleczone lub tylko zaleczane przeradzają się w schorzenia przewlekłe. Często nie zdajemy sobie sprawy, że zamiast chodzić po lekarzach, szprycować się środkami uśmierzającymi ból lub na siłę próbować obudzić się kolejną kawą, wystarczy wprowadzić do codziennego jadłospisu produkty alkalizujące ustrój i śledzić dobroczynne zmiany.

Jak zmierzyć poziom zakwaszenia organizmu?

Można to sprawdzić na kilka sposobów. Najpopularniejszy to laboratoryjne badanie krwi. Optymalne pH dla niej to 7,35–7,45. Najdrobniejsze odchylenia od tej normy prowadzą do pogorszenia samopoczucia. Większe – do powolnej śmierci. Przy pH krwi równym 6,95 następuje śpiączka cukrzycowa, z kolei pH 7,7 jest przyczyną tzw. drgawek tężyczkowych. Wprawdzie trzeba naprawdę przesadzić, by osiągnąć tak skrajne wartości, jednak pokazują one, o jak ważną sprawę możemy zawalczyć zrównoważoną dietą. Lekarze polecają mierzenie zakwaszenia ustroju za pomocą pasków lakmusowych, które można umieszczać w ustach lub pod strumieniem moczu. Norma dla śliny mieści się w granicach 6,5–7,3 pH. Z kolei obojętny odczyn moczu ma pH między
6,9 a 7,1. Takim mogą pochwalić się np. wegetarianie. Im bardziej zakwaszony organizm, tym niższe pH. Odczyn poniżej normy ma większość ludzkości.

Mięso, wędliny, ryby, jaja, także mleko i nabiał to jedzenie kwasotwórcze. Nasze pH obniży też czarna herbata, kawa, pieczywo i wszelkie słodycze. Jednym słowem przygniatająco duży procent przeciętnego jadłospisu Polaka ma odczyn pchający go w kierunku choroby. Do tego doliczyć trzeba papierosy i alkohol. Ciekawe, że środowisko kwasowe w naszym ustroju pogłębia również przewlekły stres i nieodreagowany przesadny wysiłek umysłowy. Odnajdujesz w tym siebie?

Dieta odkwaszająca organizm

Odkwaszenie poprawia nastrój już w kilka dni po rozpoczęciu diety. Przez pierwszy tydzień warto jeść wyłącznie produkty zasadowe, a należą do nich prawie wszystkie warzywa z wyjątkiem grochu, soi, ziemniaków, ciecierzycy, fasolki kidney i grzybów. Najsilniej alkalizują trawy, kiełki, mniszek lekarski, ogórek, warzywa morskie, zielony kalafior, jarmuż i natka pietruszki. Także pomidor, awokado, fasolka szparagowa, biała fasola, szczaw, szpinak, czosnek, seler naciowy, kapusta, sałata, papryka słodka, brokuły, endywia, rukola, buraki, rzodkiewka i imbir. Lekko zasadowe, prawie neutralne to brukselka, groszek, szparagi, karczochy, żywokost lekarski, kalafiory, cukinia, rabarbar, pory, rzeżucha, szczypior i kalarepa.

Niektóre owoce, które pozornie mają kwaśny smak, po dostaniu się do żołądka tworzą odczyn alkaliczny. Do takich należą cytryny, grejpfruty, wiśnie i truskawki. Natomiast do owoców zakwaszających – borówki, pomarańcze, banany, ananasy, brzoskwinie, arbuzy, melony, mango, jabłka, jeżyny, świeże figi, jeżyny, morele, papaja, mandarynki, porzeczki czerwone, agrest, winogrona, żurawiny, borówki i maliny. Do orzechów obniżających pH zaliczają się pistacje, orzechy włoskie i nerkowce. Alkalizują zaś migdały i orzeszki sojowe.

Zasadotwórcze przyprawy to: czerwona papryka ostra, pieprz kajeński, czosnek, imbir, cebula, sezam, kminek i sól morska. Zakwaszające: gałka muszkatołowa, wanilia, sól kamienna i majonez. Spośród produktów zbożowych warto unikać ryżu, pszenicy, żyta, amarantusa i chleba. Za to postawić na komosę ryżową, kaszę gryczaną i orkisz. Co do picia? Jeśli herbata, to tylko biała lub zielona. A jeżeli kawa, to zbożowa. Do tego woda mineralna, napary z ziół, także sok buraczany i brzozowy.

W czasie diety alkalizującej ważne jest, by zapewnić sobie co najmniej trzy rozłożone w czasie posiłki i jeść powoli, przeżuwając dokładnie pokarm. Specjaliści od zabiegów odkwaszających zwracają też uwagę na to, by nie najadać się do syta. Im prościej przyrządzona potrawa, tym zdrowsza. Po tygodniu takiego jedzenia można włączyć do menu produkty kwasotwórcze, pamiętając, żeby nigdy więcej nie przekroczyły 30 proc. jego zawartości.