„Small talk” – jak się tego nauczyć?

Small talk
123rf.com

Nie czujesz się zwierzęciem towarzyskim, unikasz większych imprez, a prowadzenie rozmowy towarzyskiej, tzw. small talku, to dla ciebie prawdziwa męka?
Oto kilka naszych redakcyjnych wskazówek, przydatnych, gdy idziesz na imprezę, gdzie oprócz gospodyni znasz niewiele osób.

rada pierwsza: przygotuj się psychicznie. Idziesz tam, bo chcesz się rozerwać, poznać nowe osoby, może zawrzeć ciekawe przyjaźnie. Jeśli w związku z tym stres cię zupełnie zjada – zostań w domu.

rada druga: przygotuj się mentalnie: poczytaj o tym, co się dzieje na świecie, sprawdź, czym żyje elita intelektualna, albo jaki skandal jest obecnie na topie. Zawsze to dobrze błysnąć wiedzą w towarzystwie, gdy cię ktoś zapyta.

rada trzecia, pożyczona z „Dzienników Bridget Jones” – krąż. Nie stój samotnie pod oknem. Jeśli jesteś nieśmiała, spróbuj znaleźć podobną do siebie nieszczęśnicę i zagadaj do niej. A jeśli liczysz, że ktoś cię zaczepi, zmieniaj grupki, porozmawiaj z gospodynią, zaproponuj komuś nałożenie korniszonka, poproś jakiegoś dżentelmena, żeby nalał ci wina.

rada czwarta: gdy już pierwszy kontakt zostanie nawiązany, staraj się go podtrzymać (no chyba, że nie masz najmniejszej ochoty). Zadaj pytanie o jedzenie czy wino i utrzymuj kontakt wzrokowy. To zobliguje rozmówcę do dalszej rozmowy.

rada piąta: gdy znajdziesz z rozmówcą wspólną płaszczyznę porozumienia, zadaj mu kilka pytań, dotyczących jego osoby. Ludzie lubią o sobie mówić, zwłaszcza gdy znajdą wdzięcznego słuchacza.

rada szósta: zapytana o swoje życie zawodowe i zainteresowania nie pozwól, by otworzyła się puszka Pandory. Nie mów za dużo, nie ubarwiaj, nie zagadaj rozmówcy i nie wchodź w niepotrzebne szczegóły, zwłaszcza dotyczące twojego światopoglądu, które za chwilę doprowadzą cię do towarzyskiej katastrofy – co zrobisz, gdy twój rozmówca okaże się obrońcą prawd z drugiej strony barykady? Spokojnie, bez szczegółów, miło się rozmawiało, krążymy dalej!