fbpx

Hamburgery a Alzheimer

Hamburgery a Alzheimer
123RF.com

Jesteś tym, co jesz – od dawna utrzymują dietetycy. Właśnie dostaliśmy kolejny dowód na prawdziwość tego twierdzenia. Niezdrowa, wysokokaloryczna dieta wpływa na pracę mózgu. Im więcej pustych kalorii, im więcej cukru i tłuszczu, tym większa „szansa” na to, że wcześnie dopadną nas problemy z pamięcią.
Amerykańscy naukowcy z uniwersytetu w Mayo przeprowadzili badania wśród ponad tysiąca osób w wieku 70-89 lat. U wielu z nich występowały tak zwane zaburzenia zdolności poznawczych, które często są sygnałem alarmowym poprzedzającym chorobę Alzheimera.

Badanych podzielono na trzy grupy, w zależności od tego, ile kalorii dostarczali sobie w codziennej diecie: nisko- (do 1500 kalorii), średnio- (do ponad dwóch tysięcy) i wysokokaloryczną (pięć, sześć tysięcy kalorii). Okazało się, że największe zaburzenia pamięci i zdolności poznawczych zaobserwowano w grupie ostatniej, tej, która odżywiała się niezdrowo i tłusto.

Czy to wystarcza, by wyciągać wniosek, że fast foody równają się Alzheimer? Na pewno do tego jeszcze długa droga. Naukowcy twierdzą, że nie wiadomo, co było pierwsze: czy kłopoty z pamięcią są wynikiem niezdrowej diety, czy może ludzie ci odżywiają się niezdrowo, bo ich umysły nie funkcjonują tak, jak powinny. Ale nie ma co się oszukiwać. Tak naprawdę każdy z nas wie, że to, co jemy, czasem może zastąpić lekarstwo w chorobie, a czasem przed choroba uchronić. A o tym, że hamburgery i ciastka ani na nasz wygląd, ani na zdrowie nie wpływają pozytywnie, nikogo chyba przekonywać nie trzeba. Jeśli dodamy do tego szansę, że przedłużymy czas sprawności naszego mózgu, mamy dodatkową motywację, by przestrzegać dietetycznej dyscypliny.