Wizerunek potrzebny od zaraz

123rf.com

Image, portret, postrzeganie… Jeśli chcesz pełnić określoną rolę – zadbaj o odpowiedni wizerunek. Od zaraz. A czy konwencja oznacza unifikację? Jak nie oszukiwać siebie? Czytaj dalej!
Oto syndrom starego swetra – tego szarego, ukochanego, jeszcze z liceum. Bronimy go jak niepodległości, no bo czemu zdejmować z grzbietu, po co jakiś tam dress code i podobne formy ucisku wolności?

Tymczasem w świecie konsumpcji i marzeń o sukcesie – to właśnie garnitur otwiera drogę do niezależności. Znajomość dress code’u, dobry adres, odpowiedni gadżet – mogą więcej dać niż zabrać. Wrażenie, jakie robimy na innych, często decyduje o tym, czy zyskamy, czy stracimy, czego będziemy mogli dokonać. Jak mieć na nie wpływ?

Sweter w koszu, cisza w necie

– Czy prezes dużej firmy może prowadzić blog poetycki albo dyskutować o seksie? – pytam Piotra Onikki-Górskiego, dyrektora kontaktów zewnętrznych Business Centre Club.
– Zależy, czy pisze dobre wiersze. Jeśli to czysta liryka, może zajmować się i biznesem, i poezją – śmieje się. – Dziś wielu polityków, biznesmenów, przedsiębiorców na Twitterze czy Facebooku opowiada, że właśnie gotuje bigos, albo – jak minister Sikorski – pisze o książce swojej żony. Mój szef Marek Goliszewski nie ukrywa, że był kiedyś zapaśnikiem. Zdjęcia, na których siłuje się z Andrzejem Supronem, są w sieci. Myślisz sobie: „Równy gość”.

Kreowanie wizerunku w internecie jest bardzo skuteczne. Ale trzeba ostrożnie postępować z tym narzędziem. Siedzimy sami w domu przed ekranem komputera i mamy złudne poczucie intymności. Nie ulegajmy mu. To, co napiszemy, przeczytają wszyscy. Dlatego nie jest wskazane na przykład prowadzenie bloga o seksie czy o rozstaniu i wylewanie w nim pomyj na byłego partnera albo zbyt emocjonalne reagowanie na Facebooku.

Artykuł pochodzi z archiwum magazynu SENS

ZOBACZ AKTUALNE WYDANIE »